Ostrożnie z wyborem inwestora
Do około 11 mln zł powinien wzrosnąć w tym roku zysk netto Amiki, która zamknęła ubiegły rok wynikiem na poziomie 6,6 mln zł ? ujawnił na piątkowej konferencji prasowej Wojciech Kaszyński, prezes zarządu producenta sprzętu AGD. Natomiast w 2002 r. zysk będzie podobny jak w 2001 roku. Szef Amiki zapowiedział także, że spółka będzie bardzo ostrożna przy wyborze inwestora branżowego.
Ubiegły rok firma z Wronek zamknęła przychodami ze sprzedaży na poziomie 842 mln zł, zyskiem operacyjnym w wysokości 11,2 mln zł i zyskiem netto w kwocie 6,6 mln zł. Poza przychodami są to wartości znacznie niższe niż w 1999 r. (73,5 mln zł zysku operacyjnego i 42,5 mln zł zysku netto). Według prezesa Kaszyńskiego, największy negatywny wpływ na ubiegłoroczne wyniki miała transakcja odkupienia udziałów w Sidedgrove Ltd, której jedynymi aktywami są akcje Amiki dające 25% głosów na WZA. ? Transakcja z Bankiem Handlowym była przygotowana pod konkretnego inwestora branżowego. W październiku rozmowy z nim zostały przerwane i zdecydowaliśmy się odwrócić tę transakcję, aby to Amica dysponowała swoimi akcjami. Należy jednak podkreślić, że cała operacja nie jest zakończona, więc możemy mówić o jej kosztach, a nie o stratach ? powiedział prezes Kaszyński. W efekcie utworzenia rezerw spółka wypracowała tylko 6,6 mln zł zysku netto wobec prognozy na poziomie 25 mln zł. ? Bez kosztów transakcji z BH ubiegłoroczny zysk netto wyniósłby prawie 22,5 mln zł ? dodaje szef Amiki.Poza kosztami transakcji z BH negatywnie na wyniki wpłynęła także ogólna koniunktura na rynku AGD. ? Trzy czynniki decydowały o gorszym roku: niższy popyt na rynku krajowym, niższe marże realizowane na sprzedaży oraz droższy niż przewidywaliśmy kredyt ? powiedział prezes Kaszyński. Także w tym roku nic nie zapowiada poprawy na rynku wewnętrznym. ? Nie przewidujemy zdecydowanego trendu wzrostowego. Stąd też chcemy rozwijać eksport ? deklaruje prezes Amiki. W ubiegłym roku sprzedaż za granicę wyniosła ponad 240 mln zł, z czego najwięcej produktów (za 152 mln zł) trafiło do Niemiec. Znaczny był także eksport do Rosji (21 mln zł), Czech, Norwegii i na Litwę. ? Pod koniec roku zaczęliśmy także sprzedaż w USA ? dodał prezes Kaszyński. Wysoki był w 2000 r. poziom inwestycji w Amice ? łączne nakłady wyniosły ponad 65 mln DEM, z czego 55,5 mln DEM pochłonęła budowa fabryki pralek (w ubiegłym roku spółka wyprodukowała 40 tys. sztuk). ? W tym roku produkcja powinna wynieść 200 tys. sztuk ? planuje szef Amiki.Zarząd Amiki nie chciał wypowiadać się na temat terminu pozyskania inwestora branżowego. ? W naszej branży praktycznie każdy rozmawia z każdym. Musimy być jednak ostrożni przy ewentualnym wyborze, aby nie powtórzyła się sytuacja Polaru, w którym po przejęciu kontroli przez Brandta spadła sprzedaż ? zaznaczył prezes Kaszyński.
GRZEGORZ [email protected]