Elektrim w ostatnim czasie przesunął spłatę ponad 637 mln zł długów .Na wczorajszej sesji akcje spółki przejściowo osiągnęły dnoz listopada 1999 r., by potem szybko odrobić straty z początku dnia.
GRZEGORZ DRÓŻDŻNajistotniejszą umowę dotyczącą prolongaty zadłużenia zawarto z Pekao SA i dotyczyła ona spłaty długu z tytułu emisji bonów komercyjnych. Wykup bonów o wartości 98 mln zł został przesunięty z 30 marca na 5 lipca br., a papierów o wartości 375 mln zł z 30 marca na 4 października br. Do 30 kwietnia został odsunięty też termin spłaty 90 mln zł kredytu zaciągniętego w PBK. Moment zwrotu długów przesunął także Bank Śląski. ? Posiadamy liczne linie kredytowe i procedura ich przedłużania nie jest niczym nadzwyczajnym ? powiedziała PARKIETOWI Ewa Bojar, rzecznik prasowy Elektrimu.Nieco inny pogląd na ostatnie wydarzenia ma część giełdowych specjalistów. ? Elektrim najwyraźniej podejmuje działania mające ratować bieżącą płynność firmy. Nie otrzymała ona bowiem jeszcze ani grosza z podpisanych niedawno umów sprzedaży Portu Praskiego i pakietu akcji Elektrimu Kable, a jak pokazuje historia, spółka potrafi zaskoczyć inwestorów ? powiedział nam jeden z analityków.? Po dwóch ostatnich transakcjach Elektrim pozbył się właściwie wszystkich wartościowych aktywów spoza branż telekomunikacyjnej i energetycznej. Tymczasem oba te sektory wymagają znaczących inwestycji. Elektrimowi trudno będzie pozyskać partnera w sektorze energetycznym i najprawdopodobniej będzie musiał oddać kontrolę nad aktywami telekomunikacyjnymi ? stwierdził Zbigniew Łapiński z Deutsche Banku.O tym, jaka jest skala inwestycji Elektrimu w spółkach zależnych, mogą świadczyć komunikaty z początku bieżącego roku. Wtedy to warszawski holding poinformował, iż odroczył spłatę kredytów udzielonych firmom-córkom (m.in. El-Netowi i Elektrimowi Telekomunikacja) o łącznej wartości ok. 375,4 mln zł. Według nowych warunków pożyczki te mają być spłacone do końca czerwca bieżącego roku.W opinii specjalistów, wszystkie ostatnie posunięcia nie mają dużego wpływu na zachowanie akcji warszawskiego holdingu. To, co stanie się z kursem, będzie tak naprawdę uzależnione od wyników zwołanego na 20 kwietnia WZA spółki.
Właśnie akumulowaniem walorów przed walnym tłumaczone są wczorajsze bardzo wysokie obroty na papierach Elektrimu. Ich wartość wyniosła niemal 71,7 mln zł, co stanowiło 33% obrotów zrealizowanych w notowaniach ciągłych.Bardzo interesująco wyglądał też przebieg wczorajszych notowań. Tuż po otwarciu walory zaczęły szybko zniżkować, spadając przejściowo do poziomu 24,5 zł (najniższego od listopada 1999 r. ? momentu, w którym spółka miała bardzo poważne kłopoty z płynnością finansową). Potem na rynku pojawili się kupujący i do końca sesji papiery systematycznie zyskiwały na wartości. Ostatecznie ich cena zamknęła się na poziomie 27,7 zł, czyli 4,5% wyżej niż na sesji poprzedniej. Na rynku mówi się, iż akcje warszawskiego holdingu skupowały BRE oraz Société Générale. Elektrim na WZA chce zmienić statut spółki w ten sposób, by uchwały WZA przechodziły zwykłą większością głosów (obecnie wymagana jest większość ľ). Taka zmiana utrudniłaby życie Vivendi, który kontrolując relatywnie niewielki pakiet mógł blokować niekorzystne dla siebie uchwały.
G.D.