Rada nadzorcza Elektrimu SA pozytywnie zaopiniowała porozumienie, na mocy którego Vivendi kupi od Elektrimu 2 proc. udziałów w Elektrimie Telekomunikacja i 1 proc. udziałów w Carcom Warszawa za 100 mln euro - rzeczniczka spółki. Rada nadzorcza pozytywnie ocenia umowę Elektrimu z Vivendi - powiedziała Ewa Bojar, rzeczniczka Elektrimu. O porozumieniu, w którego efekcie Elektrim odda Vivendi kontrolę nad Elektrimem Telekomunikacja (ET), a pośrednio nad PTC, najwartościowszą częścią Elektrimu, spółka poinformowała w czwartek rano. Także w ramach tego porozumienia Elektrim Telekomunikacja kupi od Elektrimu SA spółki telefonii stacjonarnej i internetowe za 489 mln euro. Z 489 mln euro 89 mln euro ET zapłaci Elektrimowi w lipcu, a pozostałą część do 10 grudnia tego roku. Ostateczne umowy zostaną zawarte do 30 lipca tego roku. Ewa Bojar dodała, że rada nadzorcza nie dokonała żadnych zmian w zarządzie spółki. Według informacji krążących po rynku, rada miała odwołać prezesa Siwaka, niezadowolona z zawartego porozumienia z Vivendi. Zawarte porozumienie ma dać Elektrimowi środki na spłatę zadłużenia i oddala od Elektrimu perspektywę utraty płynności finansowej, która według części analityków była bardzo realna. Elektrim, który ma duże zadłużenie krótkoterminowe, będzie musiał w grudniu wykupić obligacje zamienne na akcje o wartości 481 mln euro, łącznie z odsetkami. Decyzja rady nadzorczej praktycznie kończy trwającą kilkanaście miesięcy wojną o przejęcie kontroli nad PTC. Przegranym został niemiecki potentat telekomunikacyjny Deutsche Telekom, który mając spore problemy na własnym podwórku nie był w stanie zdecydowanie włączyć się do gry o polski rynek telekomunikacyjny. Deutsche Telekom nadal zachowuje jednak kontrolę nad 49 proc. udziałów w PTC. Paweł Borys z Funduszu Inwestycyjnego DWS uważa, że skończyła się gra spekulacyjna na Elektrimie, a na spółkę trzeba spojrzeć od strony fundamentalnej. Jego zdaniem umowa z Vivendi co prawda oddala od spółki bieżące kłopoty finansowe, ale na dłuższą metę nie rozwiązuje problemu Elektrimu, jakim jest brak gotówki Elektrim po transakcji z Vivendi będzie miał długi w wysokości 390 mln USA, a sektor energetyczny, w który spółka inwestuje, wymaga sporych nakładów inwestycyjnych. Nie wiadomo więc, czy Elektrim nie będzie sprzedawał kolejnych pakietów akcji ET - powiedział Borys. Dodał, że obecnie wycena fundamentalna Elektrimu, który nie ma już kontroli nad ET, musi zawierać większe dyskonto i kształtuje się na poziomie około 30 zł. Oznacza to, że Elektrim nie ma zbyt wielkiego potencjału wzrostowego przy panującej obecnie przecenie spółek technologicznych na GPW. Podczas środowej sesji akcje Elektrimu wzrosły o 1,2 proc. do 25,4 zł.

(PAP)