Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Publikacja: 03.09.2001 08:14

Na portalu www.parkiet.com.pl analiza pojawia się po raz pierwszy, więc z

góry uprzedzam, że mogą wystąpić pewne techniczne problemy typu brak

wykresów lub przerw między akapitami. Dobrze jednak, że technika nie potrafi

zmieniać pesymizmu w optymizm;-) Zapraszam więc do Weekendowej Analizy

Futures, która będzie nieco szerszym spojrzeniem na rynek i pojawiać się

Reklama
Reklama

będzie w tym dziale co tydzień, a pisać będę na zmianę z Kamilem.

Marek Pryzmont

W tym tygodniu mieliśmy ?Dwa Światy?. Pierwszy to rynki światowe, na których

spadków ciąg dalszy, a drugi to WGPW, do której każdy w tym tygodniu

przypiął łatkę ?najmocniejszy rynek na Świecie?. Najbardziej z takiego

rozdwojenia jaźni zaskoczone były kontrakty, które minusową bazą dochodzącą

Reklama
Reklama

do 40 pkt przewidywały, że nasz grajdołek pójdzie śladem DJ czy Nasdaq. Dow

Jones w tym tygodniu spadł 474 pkt i był to największy tygodniowy spadek od

początku marca, kiedy stracił ponad 800 pkt. Nasdaq bardziej misie

rozpieszczał i oddał 5,8 . A my ? Wig20 skończył blisko poniedziałkowego

otwarcia a kontrakty nieco wyżej, w czym pomogła zmniejszająca się baza. Czy

opieranie się trendom na rynkach światowych świadczy o sile naszego rynku ?

Reklama
Reklama

Tak było i tak będzie, że są okresy, w których utracona zostaje korelacja z

rynkami zachodnimi. Nigdy nie trwało to jednak zbyt długo to po pierwsze, a

po drugie słono później przyszło za taką grę pod prąd zapłacić. To co

zaoszczędziliśmy nie spadając w tym tygodniu oddamy (i dorzucimy drugie

tyle) jak skończy się ta spekulacyjna korekta. Za obecny wzrost

Reklama
Reklama

odpowiedzialne są w większości fundusze, a dokładniej mówiąc rekordowa

(najwyższa od 5 miesięcy) suma jaką dostały w tym miesiącu od ZUS?u ? 770

mln (na początku tego tygodnia ponad 200). Od półtora roku przy okazji

każdego większego przelewu gotówki do funduszy możemy zaobserwować wzmożony

popyt na rynku. Przez ten czas każdy chyba zauważył, że OFE i inne kupują

Reklama
Reklama

akcje niejako ?automatem?. Przychodzi przelew......są zakupy. I tak od

półtora roku tracą nasza pieniądze (zasłaniając się tym, że to wina giełdy a

nie Ich). Tak więc obecny wzrost nie ma żadnych podstaw fundamentalnych i

jest jedynie korektą w trendzie spadkowym. Skończą się funduszom pieniądze

to skończy się korekta. Wiem, że wielu to nie na rękę, bo w bessie nie da

Reklama
Reklama

się na akcjach czy długich zarabiać, ale taka jest rzeczywistość i nadzieją

na hossę nikt jeszcze wzrostu nie wywołał...... do tego potrzebne są dobre

wyniki firm, stabilna sytuacja w gospodarce i politycy, którzy nie wchodzą

swoimi brudnymi butami na parkiet. Czy nie ma więc szans na wzrost ? Jest

.....jak najbardziej. Nawet sama kwota jaką przekazał ZUS do funduszy przy

obecnych obrotach starczy na kolejny tydzień wzrostu, a wskaźniki i kreski

także zachęcają do kupna. Trzeba jednak sobie zdawać sprawę z charakteru

obecnego ruchu na giełdzie i być przygotowanym do ucieczki z rynku. Jeśli

rynki światowe dalej będą spadać to wyjścia nie będzie i fundusze po raz

kolejny poniosą porażę. Zobaczmy teraz na wskaźniki i kreski. Tam nieco

więcej optymizmu.

Zacznijmy od dziennego wykresu kontraktów. Od maja kontrakty poruszają się w

kanale spadkowym a piątkowe zamkniecie wypadło dokładnie na jego górnym

ograniczeniu. Wykres1.gif Poniedziałkowa sesja najprawdopodobniej przyniesie

wybicie się poza tą linię. Podany w piątek deficyt obrotów bieżących wyniósł

296 mln USD wobec 956 milionów dolarów w czerwcu i powinno to pomóc rynkowi

przełamać kolejne opory. Tym bardziej, że tak dobry wynik nie był

spodziewany. Uratował nas wciąż bardzo dobry eksport (i wakacje), który jest

jedynym ratunkiem w momencie wręcz zaniku popytu wewnętrznego. Kolejny

miesiąc też powinie 1150 a indeks Wig20.gif 1160 pkt. Jeśli uda się przejść te poziomy

to ruszymy w kierunku 1200 pkt. Spójrzmy na wykresy Intraday. Najpierw

Indeks.gif na którym dobrze widać opór na 1160 pkt i linię trendu

wzrostowego oraz kontrakty.gif, na których oporem będzie 1150 co

odpowiadałoby 10 punktowej ujemnej bazie. Na początku tygodnia bardzo

prawdopodobne jest podejście pod te poziomy. Wykres Liniowy.gif już dał

sygnał do ataku. Dobrze by było potwierdzić to w poniedziałek. A co dalej ?

Dalej to już zależy od rynków światowych i decyzji funduszy. Patrząc

obiektywnie na rynek, to jest szansa na dojście indeksu nawet do 1200 pkt,

ale to zależy od rynków w USA oraz stylu w jakim będziemy testować opory na

1160 i 1150. Dopóki linia trendu na indeksie nie zostanie przebita to górki

nie ma co łapać i zakładać trzeba ciąg dalszy korekty. Ładnie wyglądają też

wykresy tygodniowe. Na kontraktach udało się zanegować wybicie z kanału

spadkowego, za które w większości odpowiedzialna była ujemna baza.

Wykres2.gif Na kontraktach natomiast spadki zatrzymały się niemal idealnie

na dolnej krawędzi kanału. Wykres3.gif Przedłużenie tej korekty jest dość

prawdopodobne, ale sporo w tym tygodniu ważnych wydarzeń więc wszystko może

się zmienić nawet jednego dnia.

A co ważnego w przyszłym tygodniu może wpłynąć na rynek ? Najważniejsze to

wtorek NAPM, środa wydajność pracy i cała seria danych o bezrobociu w

piątek. Mimo, że dane dotyczą USA to mają duży wpływ na nasz rynek,

szczególnie na kontrakty. Widać to było po zeszłotygodniowym GDP, po którym

kontrakty wystrzeliły do góry paręnaście punktów. GDP mimo że bardzo złe

+0,2 (najgorsze od ośmiu lat, rok temu +5,8) to lepsze od oczekiwań i dało

impuls do kupna (sic). Jednak zeszłotygodniowy indeks nastrojów konsumentów

skutecznie ostudził zapał inwestorów. Indeks był najgorszy od 4 miesięcy, a

na to inwestorzy bardzo zwracają uwagę. Jeżeli zaufanie konsumentów jest

niskie, to odbija się to na ich wydatkach, a to nie muszę mówić, że

przekłada się na wyniki firm. Przychodów nie ma, a koszty rosną.....

zwalniają więc pracowników (wzrost bezrobocia w takim okresie jak teraz nie

jest niczym złym) ..... problem tylko, że ci jeszcze bardziej tracą zaufanie

do gospodarki i kółko się zamyka. Jest więc pewna granica stopy bezrobocia

powyżej której zaczyna się robić nieco niebezpiecznie, więc piątkowe dane i

rekcja inwestorów są niezwykle ważne. Drugim ważnym czynnikiem jeśli chodzi

o USA to zbliżające się ostrzeżenia firm...popularne ?warningi?. Nikt nie ma

chyba wątpliwości, że trochę ich będzie. Kluczowe jednak będą prognozy tych

firm na przyszłość. Wszyscy wiedzą, że w gospodarce amerykańskiej jest

bardzo źle.....ale żyją nadzieją, że będzie lepiej. Niestety tylko nadzieją.

Zawsze jest jakieś światełko w tunelu, jednak tunel w USA wydaje się być

ciągle bardzo długi. Na razie oznak poprawy nie widać, a ta nadzieja

doprowadziła do wyceny spółek na poziomie zeszłorocznego szczytu. Zarówno na

DJ jak i na Nasdaq. Średni wskaźnik Cena/Zysk (w nawiązaniu do tego

wskaźnika polecam sobotnio/niedzielny artykuł Romana Przasnyskiego w

?Parkiecie? ? ?Kto da więcej ??) dla indeksu Dow Jones wynosi 26 dla S&P 27

(dla Nasdaq lepiej nie liczyć ;-) To dokładnie tyle ile w szczycie

internetowej hossy. Zyski spółek i ich wycena spadają po prostu znacznie

szybciej niż giełdowe kursy. Historycznie patrząc wycena spółek zawsze

oscylowała wokół P/E równego około 15. Ostatnie lata dopiero przyniosły

takie przewartościowanie akcji i teraz trzeba to skorygować. Zakładając

wzrost (a nie spadek tak jak teraz) zysków 4 rocznie, to dojście P/E do

?historycznej normy? (zakładając, że wartości indeksu się nie zmienia)

zajęłoby ony rok. Widać więc,

że spadki w USA nie są teraz niczym niezwykły i ja bym nie liczył na to, że

USA pomoże naszemu rynkowi we wzroście. Jeszcze dwa wykresy i wracamy do

kontraktów. DJ.gif, Nasdaq.gif

Proponuję teraz zerknąć na wskaźniki na kontraktach. Tu z góry powiem

powiało trochę optymizmem. Zarówno te szybsze wskaźniki jak i te

średnioterminowe potwierdzają pozytywną tendencję na rynku. Ultimate.gif aż

rwie się do góry i sygnałem ostrzegawczym będzie dopiero przebicie linii

trendu (czerwonej). Podobnie zachowuję się Stochastic.gif W obu przypadkach

dojście indeksu do 1160 i kontraktów na 1150 spowoduje już pewne przegrzanie

wskaźników i zachęcać będzie do oddania misiom paru punktów.

Średnioterminowe wskaźniki pokazują jednak, że atak na opory może być

skuteczny. Spójrzmy na MACD.gif który na początku tygodnia dał sygnał kupna

i szybko oddala się od linii sygnalnej. Nieźle też wygląda RSI.gif który

notuje najwyższe wartości od końca maja. Trix.gif utrzymał trend wzrostowy i

warto zauważyć, że zrobił już trzeci dołek położony wyżej od poprzednich,

mimo spadku kontraktów. Ładna pozytywna dywergencja i zwracać uwagę trzeba

teraz na linię trendu. By wzrost był kontynuowany w średnim terminie musi

się utrzymać. Przy średnioterminowych wskaźnikach nie mogłoby zabraknąć też

średnich kroczących. Ja stosuję 15 i 45 sesyjne średnie i pierwszym sygnałem

ostrzegawczym dla krótkich pozycji jest przecięcie przez kontrakty krótszej

średniej. Srednie.gif Tak wprawdzie już było pod koniec lipca i wiele

dobrego z tego nie wyszło, więc proponowałbym raczej poczekać na pokonanie

przez kontrakty dłuższej średniej oraz na odwrócenie ich tendencji

spadkowych. To dopiero może dać podstawę do średnioterminowego kupna. Teraz

jak wspominałem wcześniej mamy tylko korektę i inaczej tego wzrostu

traktować nie można. Wiele w tym tygodniu słyszałem od inwestorów o hossie,

wzrostach, masakrze niedźwiedzi.....ale czy patrząc na Wykresik.gif może

ktoś szczerze powiedzieć, czy widzi w ostatnim miesiącu chociaż jakiś ząbek

?? Ja widzę tylko wyhamowanie tendencji spadkowej, a takie fluktuacje są na

giełdzie czymś naturalnym.

Dalej jesteśmy w trendzie spadkowym i nie sądzę by już się skończył. Mamy

teraz szansę na odreagowanie potężnych spadków i to taka sama dobra okazja

do zarobku, ale w dłuższym terminie perspektywy rynku za wesoło nie

wyglądają i warto sobie zdawać z tego sprawę, mimo że większości jest to nie

na rękę. Spójrzmy chociażby na wykres miesięczny Wig20. Miesieczny.gif Tutaj

bardzo dobrze widać, gdzie zmierza indeks. Wielu zadaje sobie pytanie co

może go tam doprowadzić. Przecież prawie wszystkie złe wiadomości zostały

podane, wszyscy wiedzą o katastrofalnym stanie finansów państwa itd. itp.

Ale czy sama świadomość o złej sytuacji jest już podstawą do kupna ??? Nie,

w tym przypadku możemy mieć do czynienia tylko z tak zwanym ?relief rally?,

które zwykle nadchodzi po wyczerpaniu się wszystkich złych wiadomości.

Zwieńczeniem ich była chyba dymisja Bauca. To jednak fundamentów nie zmieni.

Czy ogłoszenie bankructwa wszystkich spółek z Wig20 da powód do wzrostu ?

Przecież gorzej być nie może ;-) Do wyborów powinno być już spokojnie, ale

potem powodów do spadku może być sporo. Po pierwsze SLD zacznie wyciągać

wszystkie trupy z szafy, a takich niespodzianek rynek z reguły nie lubi. Po

drugie czekać nas będzie moim zdaniem kolejna nowelizacja budżetu. Cały

tegoroczny budżet jest wyssany z palca, a założone dochody nierealne.

Chociażby prywatyzacja, która ma dać w tym roku 18 mld PLN, a jak do tej

pory wpływy przekroczyły dopiero 2 mld. Szczegóły oczywiście zna tylko

Minister Skarbu, ale z dostępnych informacji wynika, że niazie nikt. Można oczywiście mówić, że

się to zrobi. Ale jak ? Nowa minister finansów też oczywiście mówi o

potrzebie cięć.....a jak mówi ?Ministrowie podzielają tą opinię, ale jest

jeszcze problem w szczegółach? Te szczegóły to nic innego jak to, że nie ma

skąd wziąć tych pieniędzy. Ani ten ani następny rząd na pewno nie

przeprowadzą niezbędnej reformy wydatków państwa. Faktyczny stan finansów

będzie dalej ukrywany gdzieś na boku. Nie będą regulowane wszystkie

zobowiązania budżetu państwa wobec funduszy emerytalnych, wobec kas chorych,

wobec funduszu pracy itd. itp. Znamy to z życia. Teraz będzie to jednak dużo

większe a do czego to prowadzi nie muszę mówić. Giełda jednak do czasu

nowych wyborów sprawę tą ignoruje czekając na rozwiązania nowego Rządu. Do

czasu do czasu. A biorąc pod uwagę propozycje Pana Kaczmarka (likwidacja

OFE, wstrzymanie sprzedaży PKN, KGHM, PZU, TPS..... ) nie sposób nie odnieść

wrażenia, że będziemy mieli pod co spadać. Jeśli do tego zrealizowane

zostaną zapowiedzi Pana Grabowskiego z RPP, który już straszy podwyżką stóp

procentowych, to wykres miesięczny sprawdzi się w 100 procentach. Na wtorek

Prezydent zwołał posiedzenie Rady Gabinetowej i może wtedy dowiemy się

jeszcze jakiś ciekawostek o budżecie. Ten temat jednak nie powinien już

giełdzie zagrażać do momentu utworzenia nowego Rządu.

Czas by to jakoś podsumować. Po awansie piłkarzy do Mistrzostw Świata nie ma

innej możliwości jak wzrost ;-) A tak poważnie mówiąc, to powody

spodziewanego wzrostu na początku tygodnia napisałem wyżej. Dalsze losy

rynku zależą teraz od trzech rzeczy. Pierwsza to fundusze, które dopełniają

portfele po zastrzyku gotówki z ZUS?u, drugie to dane ekonomiczne w Stanach

(ważny tydzień), a trzecie to reakcja inwestorów na ewentualne ostrzeżenia

firm amerykańskich oraz ich prognozy na przyszłość. Jeśli chodzi o

techniczne spojrzenie na rynek to dalej mamy trend spadkowy i dopiero

wyjście nad 1200 mogłoby ten obraz nieco zmienić. Pierwszymi oporami są

jednak 1150 dla kontraktów oraz 1160 dla indeksu. Wysoka liczba otwartych

pozycji powoduje, że przejście tych poziomów będzie dla wielu stratnych

krótkich pozycji sygnałem do realizacji strat. Zawsze jest jakiś poziom,

powyżej którego inwestorzy nie chcą już tracić. Teraz do tego poziomu

bliższe są niedźwiedzie. Ostatnie parę sesji kontrakty oscylowały wokół 1100

pkt i myślę, że właśnie w okolicach 1150 pkt inwestorzy zaczną zamykać

krótkie. Pytanie tylko czy tam dojdziemy ? Na razie próbowałbym grać na

wzrosty. Pamiętać jednak należy, że obecny wzrost jest niczym innym jak

korektą! i dalej przed nami jest sporo problemów, z którymi giełda będzie

musiała sobie poradzić, a o których na chwilę zapomniała. Wzrost taki

skończyć się może w każdej chwili i powodem do tego może być zarówno

ostrzeżenie IBM jak i złe dane o bezrobociu. Trzeba być świadomym tego

zagrożenia i w razie złych informacji natychmiast zamknąć pozycję nie łudząc

się, że nadchodzi jakaś hossa. Ta z pewnością nadejdzie.....ale trzeba

jeszcze trochę poczekać. Warto mieć wtedy trochę gotówki, której nie

straciło się na łapaniu dołka.

Marek.Pryzmont parkietmedia.pl

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama