Władze kluczowych spółek ? do zmiany, GPW i KPWiG ? podobno ?bezpieczne?

Stanowiska w zarządach i radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa, intratnekontrakty, stanowiska w kluczowych instytucjach administracji publicznej ? to wszystkostanie się łupem wyborczym nowych władz, wyłonionych w niedzielnym głosowaniu.

Łukasz Kwiecień? Przecież oni aż się proszą o przeczesanie ? mówi zastrzegający sobie anonimowość przedstawiciel jednej z partii, pytany przez PARKIET o to, jakich zmian kadrowych w kluczowych dla Polski spółkach, instytucjach i urzędach można się spodziewać w wyniku wyborów. Tajemnicą poliszynela jest, że stosunkowo najszybciej można spodziewać się rewolucji kadrowej w takich firmach, jak KGHM czy PKN ORLEN. Tym bardziej że złe wyniki tych spółek będą dodatkowym argumentem za takimi zmianami.Co na to wszystko zwycięzcy niedzielnych wyborów parlamentarnych? ? Teraz trzeba się zająć wyłonieniem silnego rządu ? mówi PARKIETOWI grzecznie, acz wymijająco, Michał Tober, rzecznik i poseł SLD.? Karuzela stanowisk jest złą polską tradycją ? mówi Janusz Lewandowski, były minister przekształceń własnościowych. Podział łupów politycznych miał miejsce zarówno w 1993, jak i 1997 roku. Czy i teraz będziemy świadkami żenującej ?powtórki z rozrywki?? Rząd Millera będzie unikał zbyt ostentacyjnej czystki ? uważa Janusz Lewandowski. Spodziewa się jednak, że na ?pierwszy ogień? wymiany kadrowej pójdzie sektor naftowy (PKN ORLEN, PGNiG) i KGHM.?Czystki? spodziewa się także Tadeusz Syryjczyk z Unii Wolności. Jak przypomina w rozmowie z PARKIETEM, spirala politycznych zmian kadrowych rozkręcała się w Polsce wraz z upływem lat. Gorzko konstatuje, iż w Polsce brak ciągle zrozumienia dla potrzeby wyłaniania w konkursach profesjonalnej obsady kluczowych stanowisk. Dotyczy to zarówno stanowisk gospodarczych jak i administracyjnych.Zmiany kadrowe nastąpią zapewne tam, gdzie są uzasadnione wątpliwości co do jakości zarządzania. Niektóre duże spółki, generujące straty, aż się proszą o zmiany kadrowe. Nie można tolerować takiej sytuacji ze względów biznesowych, pomijając politykę ? uważa Waldemar Pawlak (PSL), prezes Warszawskiej Giełdy Towarowej. Zwraca jednak uwagę, że w stosunku do lat poprzednich możliwość wpływania przez władze na obsadę kadrową w spółkach jest nieporównanie mniejsza. To efekt prywatyzacji.Według Pawlaka, najlepszym przykładem tej sytuacji są zmiany własnościowe w sektorze bankowym. Z poglądem byłego premiera można jednak polemizować ? wszak w rękach skarbu państwa są wciąż łakome kąski ? PKO BP, BGŻ... (o pogłoskach o możliwych zmianach w PKO BP piszemy obok).Rewolucja kadrowa nie grozi na razie ani Giełdzie, ani Komisji Papierów Wartościowych i Giełd ? twierdzą pytani przez nas politycy. Przypominają, że właśnie te dwie instytucje oparły się szaleństwu wymiany kadr i przetrwały już niejedną zawieruchę polityczną.

PSE, Tel-Energo, NOM ? zmiany tuż-tuż?Do przetasowań na szczycie przygotowują się także zarządy i rady nadzorcze firm wprawdzie nie giełdowych, ale za to należących do strategicznych sektorów gospodarki. Przekonanie o nieuchronnych zmianach czuje się m.in. w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych i należących do grupy kapitałowej spółkach (Tel-Energo, NOM). Nieoficjalnie mówi się, że pierwsze zmiany będą miały miejsce w listopadzie. Czas pokaże, czy przed ?nieoczekiwaną zmianą miejsc? pomogą się uchronić kontakty personalne z potencjalnym kandydatem na ministra finansów lub próby wkupienia się w łaski należących do stronników SLD śląskich przedsiębiorców.

Cezary Stypułkowskizamiast Henryki Pieronkiewicz?Zmiany kadrowe są spodziewane w największym, jeszcze nie sprywatyzowanym banku, czyli PKO BP. Już teraz pojawiły się plotki, że jego nowym prezesem zostanie Cezary Stypułkowski, obecny szef Banku Handlowego. ? Prezes odmawia komentowania tego typu spekulacji ? powiedziała PARKIETOWI Iwona Ryniewicz, rzecznik BH.