petrochemicznej jest błędem.
W wywiadzie udzielonym ?ORLEN Expres? (wewnętrznej gazecie koncernu) A. Modrzejewski powiedział, że wybór węgierskiego MOL do negocjacji w sprawie kupna akcji PKN ORLEN nie oznacza, iż ostatecznie zostanie on inwestorem w tej spółce. Poinformował jednocześnie, iż obecnie trwa proces wzajemnego badania się spółek.
? Jest to trudny proces, bo firmy nie chcą się odkryć do końca, szczególnie w swoich częściach handlowych, gdyż być może do konsolidacji nie dojdzie i niedobrze by było, gdyby informacje ważne dla spółki przedostały się na zewnątrz ? stwierdził A. Modrzejewski. Przyznał również, że przed decyzją rządu w sprawie kolejnego etapu prywatyzacji przedsiębiorstwa był zwolennikiem fuzji z austriackim koncernem paliwowym OMV.
? Nie tylko ja, ale cały zarząd był zwolennikiem fuzji z OMV, głównie dlatego, że sytuacja gospodarcza na świecie jest bardzo skomplikowana. ORLEN jest firmą stabilną finansowo, podobnie jak OMV. Natomiast MOL ma kłopoty związane ze swoją częścią gazową. Im trudniejsze czasy, tym bardziej istotna i ważna jest kondycja finansowa spółek. Trzeba jednak jasno i wyraźnie powiedzieć, że fakty te nie wpływają na tok naszych rozmów z Węgrami ? podkreślił A. Modrzejewski.
Współpracy z MOL przeciwni są także związkowcy z Sekcji Krajowej Związków Zawodowych Pracowników PKN ORLEN, zrzeszającej ok. 1200 osób zatrudnionych w grupie kapitałowej koncernu. ? Płockiego koncernu nie będzie stać na zakup akcji MOL, jak to jest przewidywane w projekcie prywatyzacyjnym. Pozyskanie tego inwestora stwarza ogromne obawy, że nie będzie on zainteresowany rozbudową sektora petrochemicznego, mimo ostatnich deklaracji ze strony węgierskiej ? powiedział PARKIETOWI Zdzisław Kędzierski, przewodniczący SKZZP PKN ORLEN. ? Znacznie lepszym rozwiązaniem byłby OMV, a najlepiej gdyby Ministerstwo Skarbu Państwa zdecydowało się połączyć polskie rafinerie w jeden podmiot i w ten sposób rozwijać sektor paliwowy ? dodał przewodniczący związkowców.
Andrzej Modrzejewski twierdzi też, że nie obawia się utraty fotela prezesa, mimo że MSP ma nowego szefa. Wiesław Kaczmarek, który zastąpił na tym stanowisku Aldonę Kamelę-Sowińską, zapowiedział już zwołanie NWZA PKN ORLEN, na którym planowane są zmiany w radzie nadzorczej koncernu. Te z kolei mogą doprowadzić do zmian w zarządzie. ? O tym, czy zostanę, zadecyduje nie pan minister, lecz wszyscy akcjonariusze poprzez swoich reprezentantów w radzie nadzorczej. Nie obawiam się utraty stanowiska, dopóki wyniki koncernu będą dobre. Jeśli obecnie są słabsze niż w 2000 r., to nie znaczy, że są niedobre ? stwierdził prezes. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu w projekcie uchwał na RN spółki pojawił się zapis o zmianie na stanowisku prezesa. Plany usunięcia Andrzeja Modrzejewskiego spełzły na niczym ? członkowie rady nawet nie głosowali w tej sprawie.