Przedmiotem umowy jest obsługa dostaw oprogramowania Microsoft w ramach programu "Academic Select" do MENiS, jednostek podległych oraz do wszystkich szkół publicznych i niepublicznych od szczebla podstawowego do uczelni wyższych na terenie całej Polski.

- Zawarte do tej pory kontrakty są dowodem, że Softbank podjął słuszną decyzję dywersyfikując źródła przychodów. Jednym z naszych pierwszych klientów w sektorze administracji publicznej było Ministerstwo Edukacji Narodowej. Podpisane obecnie umowy stanowią dla nas kolejne doświadczenie we współpracy z administracją publiczną i dają nam referencje w tym obszarze - podkreśla Aleksander Lesz, prezes Softbanku.

W sierpniu br. Softbank podpisał z MEN dwie umowy, przedmiotem których jest dostawa wyposażenia do pracowni internetowych w polskich szkołach. Warszawska spółka zajęła się również integracją i instalacją sprzętu. Łączna wartość podpisanych umów wyniosła 14,7 mln zł netto. Rok wcześniej Softbank wyposażył, uruchomił i otoczył 3-letnią opieką serwisową pracownie internetowe w prawie 550 szkołach w woj. mazowieckim, pomorskim i zachodniopomorskim.

Nowe kontrakty, zwłaszcza ze strony administracji publicznej, są w tej chwili Softbankowi bardzo potrzebne. Deklaracje spółki o wyjściu z ofertą na nowe rynki i zrekompensowaniu sobie w ten sposób spadających przychodów z sektora finansowego zostały przyjęte przez rynek z dużą rezerwą. Softbank ma tam bowiem silną konkurencję. Dlatego spółka może konkurować jedynie marżami, co z kolei odbija się na wynikach.

Dużym zaskoczeniem były zwłaszcza wyniki skonsolidowane III kwartału br. Podczas gdy spółka-matka zarobiła 12,3 mln zł, jej grupa kapitałowa zanotowała 10,2 mln straty. Odbiło się to negatywnie na notowaniach Softbanku i spotkało z ostrą reakcją analityków, którzy zarzucili spółce "przerzucanie" strat spółki-matki na grupę kapitałową.