Nie wiadomo, jak zmiany kadrowe w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie wpłyną na decyzje tej instytucji na NWZA AmerBanku. W piątek minister skarbu odwołał członków rady nadzorczej PGNiG i powołał na ich miejsce swoich przedstawicieli. Z kolei w poniedziałek rada wybrała nowy zarząd. W ramach przetasowań kadrowych odwołano Mirosława Grelika, który dotychczas nadzorował inwestycję w akcje AmerBanku. Wczoraj nie udało nam się uzyskać w PGNiG informacji, czy przedstawiciel spółki w ogóle będzie uczestniczył w zgromadzeniu banku.
Z informacji PARKIETU wynikało, że dotychczas PGNiG popierał nową emisję bez prawa poboru. Posiadany przez niego udział może przesądzić o losach NWZA. Pozwala on bowiem zablokować albo uchwalić wyłączenie prawa poboru.
PGNiG ma około 22,13% głosów na WZA banku. Blisko 50% posiada DZ Bank, z którym prawdopodobnie będzie współpracować Osterreichische Volksbanken, mający 6,7% głosów. W sumie akcjonariusze ci dysponują prawie 79-proc. pakietem głosów. Do przegłosowania wyłączenia prawa poboru należy jednak posiadać 80% głosów.
Główny inwestor musi więc przeciągnąć na swoją stronę innych akcjonariuszy, albo liczyć na to, że nie wszyscy z nich będą obecni na NWZA. Spowoduje to wzrost udziału Niemców i sprzymierzonych z nimi inwestorów.
Z informacji PARKIETU wynika, że na NWZA będą obecni akcjonariusze dysponujący 99,2% wszystkich głosów. Wśród nich są posiadacze akcji imiennych, które automatycznie biorą udział w zgromadzeniu bez konieczności ich zarejestrowania. Dlatego może się okazać, że część z nich nie weźmie udziału w obradach.