Władze Mostostalu, które opracowały dość drastyczny program dostosowania holdingu do obecnej sytuacji na rynku budowlanym, chciały mieć możliwość szybkiego dysponowania niezbędnymi do restrukturyzacji środkami. Jak kilkanaście dni temu informował Jerzy Smagowski, prezes Mostostalu Zabrze, że grupa kapitałowa ma zostać ograniczona z 21 firm do spółki--matki i czterech podmiotów specjalizujących się w czterech dziedzinach budownictwa, które uważane są za najbardziej perspektywiczne. Mają to być budownictwo związane z ochroną środowiska, energetyką, infrastrukturą drogową oraz budownictwo przemysłowe. Firma budowlana zamierza także dokonać znaczących redukcji pracowników. Docelowo pracę ma stracić około 3 tys. z liczącej obecnie 6,3 tys. załogi. "Przedłożone radzie nadzorczej spółki plany dotyczące grupy kapitałowej i holdingu Mostostal Zabrze muszą ulec odpowiednim korektom co do czasu, skali i środków finansowych niezbędnych do wprowadzenia tych zmian. W zaistniałych okolicznościach zarząd zrewiduje swoje pierwotne zamierzenia, dostosowując je do obecnej sytuacji, wynikającej z decyzji podjętych przez akcjonariuszy" - podała spółka w komunikacie. Mostostal nie określił jednak terminu publikacji nowego plany, reorganizacji holdingu.

Przeciwko uchwale o podwyższeniu kapitału głosowały przede wszystkie instytucje finansowe, posiadające ponad 5% głosów w Mostostalu - PZU oraz OFE CU. Za był natomiast największy akcjonariusz zabrzańskiej firmy - Bank Handlowy (34,5% głosów). NWZA dokonało zmian w składzie rady nadzorczej spółki. Odwołany został Czesław Cywiński, a z funkcji zrezygnował Marcin Branecki. Nowymi członkami rady zostali: Piotr Osiecki, reprezentujący grupę PZU, oraz Amir Ryad z Citbanku.