Zarząd LPP oczekuje, że spółka za 2001 r. wykaże sprzedaż na poziomie 170 mln zł, a rentowność netto przekroczy poziom 6%. Po trzech kwartałach 2001 r. firma notowała 125 mln zł przychodów i ponad 8 mln zł zysku netto. Rezultaty były znacznie lepsze niż w analogicznym okresie 2000 r., choć na poziomie operacyjnym, mimo wzrostu sprzedaży, firma zanotowała niemal identyczny wynik jak rok wcześniej (ponad 13 mln zł zysku). W 2000 r. przychody sięgnęły 143,8 mln zł, zysk operacyjny prawie 16 mln zł, a zysk netto ponad 6 mln zł.

Spółce pomogła oferta publiczna (mimo kryzysu na rynku pierwotnym firma bez problemu, zgodnie z zasadą kto pierwszy, ten lepszy, uplasowała na początku 2001 r. 300 tys. akcji po 48 zł). Pieniądze zostały wykorzystane na rozbudowę sieci sprzedaży (salony z odzieżą marki Reserved). To zaowocowało wzrostem przychodów. Plany na 2002 r. zakładają podwojenie powierzchni handlowej. Spółka zamierza także otworzyć pierwsze salony poza granicami kraju.

Zarząd oczekuje, że utrzymają się tendencje wzrostowe zarówno co do przychodów, jak i zysku. Poziom rentowności miałby być utrzymany na zeszłorocznym poziomie, przy wzroście przychodów ze sprzedaży do 200 mln zł. Co ważne, dobre wyniki mają być, podobnie jak w 2001 r., osiągane mimo sporych nakładów inwestycyjnych.

Dobre wyniki pozytywnie wpływają na notowania firmy. Spółka sprzedawała akcje w ofercie po 48 zł, tyle samo wyniosła cena zamknięcia podczas pierwszego dnia notowań (LPP zadebiutowała na parkiecie w maju 2001 r.). Teraz kurs sięga 65 zł. Problemem jest bardzo mała płynność, wynikająca m.in. z dużej koncentracji kapitału. Głównymi akcjonariuszami spółki są firma Grangefont Ltd. (ponad 36% walorów) oraz osoby fizyczne. Ponad 18% akcji ma Jerzy Lubianiec, tyle samo należy do Marka Piechockiego. Właściciele walorów sprzedawanych w ofercie mieli w sumie 19,82% akcji i - jak pokazuje wolumen obrotu - niechętnie je sprzedają. Także główni akcjonariusze deklarują, że nie są zainteresowani pozbywaniem się akcji.

LPP zajmuje się zlecaniem produkcji odzieży (firmom z Dalekiego Wschodu) i jej sprzedażą pod różnymi markami. W stronę firmy marketingowo-dystrybucyjnej zmierza również Vistula. Giełdowe firmy, pozostające przy produkcji odzieży, notują coraz słabsze wyniki finansowe.