Notowania Banku Handlowego rosną od lutego zeszłego roku, ale dopiero od początku października tendencja ma właściwą dynamikę. Wczorajsze zamknięcie było na najwyższym poziomie od lipca 2000 roku, co jednoznacznie określa trend na rynku tych papierów. Sygnałów odwrócenia korzystnej dla posiadaczy akcji tendencji nie ma, choć wczorajszą świecę, ukształtowaną po luce hossy, można określić mianem spadającej gwiazdy, formacji typowej dla końca wzrostów. Z tym, że wykres świecowy Handlowego składa się niemal tylko i wyłącznie z białych świec, co podważa jego wiarygodność. Najbliższe wsparcie wyznacza szczyt z początku stycznia 2001 roku, ukształtowany na 62,5 zł.