Wczoraj na zamknięciu kurs KGHM przebił nieznacznie lokalny dołek z końca lipca i szczyt z początku września 2001 r. (15,85 zł). Wolumen zwiększył się dwukrotnie, do ponad 1 mln walorów.
- Obserwujemy duży popyt na akcje najpłynniejszych polskich firm, do których należy KGHM. Spółka rośnie więc wraz z rynkiem, choć w szybszym tempie. Wpływ na to może mieć m.in. poprawa notowań cen surowców w ostatnich dniach - powiedział PARKIETOWI Tomasz Binkiewicz, analityk DM BOŚ.
Cena głównego produktu KGHM w kontraktach trzymiesięcznych od początku roku wzrosła o ok. 8%, do ok. 1560 USD za tonę. Powoli zbliża się więc do kosztów produkcji, które oscylują w spółce na poziomie 1580 USD za tonę. Od początku grudnia ub.r. o ponad 16% wzrosła również cena srebra, do ok. 475 centów za uncję. Z jego sprzedaży KGHM pozyskuje ok. 16% przychodów.
- Produkcja srebra jest rozliczana przez KGHM w kosztach produkcji miedzi. Im wyższe ceny srebra, tym niższe koszty. Uważam jednak, że poprawa notowań na rynku metali nie jest głównym powodem wzrostu kursu KGHM - powiedział PARKIETOWI Marcin Wróblewski, analityk DM BZ WBK. Jego zdaniem, głównym motorem wzrostu wyceny KGHM jest ogólna poprawa koniunktury giełdowej i zakupy akcji dużych spółek przez podmioty finansowe.
- Wpływ na wyniki koncernu mają nie tylko ceny metali, ale również kurs USD. Oczekiwane obniżki stóp procentowych, które osłabiłyby złotego, przełożą się na poprawę rentowności KGHM - tłumaczy M. Wróblewski. Przypomnijmy, że miedziowy koncern ok. 63% przychodów otrzymuje z eksportu. Do rozliczeń z klientami stosuje ceny w USD z Londyńskiej Giełdy Metali.