We wtorek trzech członków rady nadzorczej Banco Comercial Portugues zrezygnowało z pełnionych funkcji. W grudniu decyzję taką podjął również przewodniczący rady Joao Talone. W portugalskiej prasie spekuluje się, że ma to związek z nieporozumieniami co do strategicznych inwestycji banku za granicą. Szczególnie dotyczy to ekspansji w Polsce - inwestycji w PZU i BIG-BG.
Część inwestorów mogła w związku z tym oczekiwać, że BCP może wycofać się z Polski. Oznaczałoby to m.in. sprzedaż akcji BIG-BG. - BCP nie miałby problemu ze sprzedażą akcji banku. Jest wielu inwestorów, którzy są zainteresowani naszym rynkiem. Jednak koncepcja ta raczej nie ma sensu w związku z perspektywą wejścia Polski do Unii Europejskiej - powiedział PARKIETOWI jeden z analityków.
Wczoraj w wywiadzie dla Reutera prezes BCP Jorge Jardim Goncalves powiedział, że strategia banku pozostaje niezmienna, mimo odejścia trzech członków rady nadzorczej i oczekiwanego spadku zysków z działalności ubezpieczeniowej.
Wzrost kursu BIG-BG być może jest w interesie BCP. Obejmował on bowiem akcje nowej emisji po 1,8 zł. Oznacza to, że wraz ze wzrostem kursu rosłaby również wycena pakietu posiadanego przez inwestora. Niewykluczone że zwyżkę wywołały instytucje zaprzyjaźnione z BCP. Część inwestorów, kupując akcje BIG-BG, mogła również liczyć na to, że BCP po objęciu nowej emisji ogłosi wezwanie na wszystkie akcje. Zwiększenie pakietu w wezwaniu nie miałoby jednak większego sensu. Obecnie BCP wraz z zaprzyjaźnionymi inwestorami kontroluje ponad 70% akcji.
Analitycy skłaniają się do tezy, że za wzrost kursu akcji odpowiada głównie niski free float akcji BIG-BG. Do tej pory wynosił on jedynie ok. 10% i zapewne nie nastąpiło jego istotne zwiększenie. Do obrotu giełdowego nie weszła też nowa emisja akcji, która podwyższyła kapitał o 100%.