Ostatecznie na zamknięciu indeks Nikkei spadł o 194,82 punktu (1,91%). Kolejny raz spadki zatrzymane zostały na poziomie 10000 punktów, jednak wiele wskazuje na to, że wsparcie zostanie niedługo przełamane. Dość niespodziewany przebieg miała sesja w Hongkongu. Spółki telekomunikacyjne poprowadziły, ostatnio pogrążony w marazmie rynek, do zdecydowanych wzrostów. Główny indeks Hang Seng zyskał 2,3%. Dość duże wzrosty zanotował indeks B-Shares w Szanghaju (2,2%), jednak tamtejsza sytuacja jest wciąż niestabilna. Spadki zanotowała ostatnio bardzo dobrze zachowująca się giełda w Korei. Wiadomość o niewypłacalność Medison, wprowadził niepewność i zwątpienie w wychodzenie z kłopotów całego sektora technologicznego. Na zamknięciu indeks Kospi tracił 0,8%. Niewielkie wzrosty zanotowała giełda w Sydney, All Ordinaries +0,3%.