Jaki udział w polskim rynku środków smarowych posiada Petro-Oil, i jaki chciałby osiągnąć docelowo?
Udział naszych środków smarowych w rynku przekracza obecnie 30%, a chcemy osiągnąć 40%. Należy podkreślić, że nasze produkty trafiają zarówno do odbiorcy instytucjonalnego, jak i klientów indywidualnych. Dotychczasową domeną Petro-Oil były oleje przemysłowe, które zresztą nadal mają największy udział w naszej sprzedaży. Głównym kierunkiem naszej ekspansji jest rynek olejów silnikowych. Jest to specyficzny rynek, gdyż w grę wchodzą tutaj różne powiązania między światowymi koncernami naftowymi, a znanymi producentami samochodów.
Oleje to niełatwy rynek, na którym z powodu rozwoju produktu i wymagań producentów silników, nie prognozuje się znacznych wzrostów - im produkt jest lepszy, tym go się mniej sprzedaje. W najnowszych silnikach samochodowych coraz rzadziej występuje konieczność wymiany oleju. Walka o każdy dodatkowy procent udziału w rynku jest więc bardzo trudna.
Co chce Pan zmienić w firmie w ciągu najbliższych kilku-kilkunastu miesięcy?
W tej chwili w Petro-Oil zachodzą istotne zmiany. Stajemy się firmą handlowo-produkcyjną. W zakresie oferty towarowej otwierają się nowe możliwości. Poza zwiększeniem udziału naszych olejów w rynku, o czym już wspomniałem, pragniemy zapewnić najwyższą jakość naszych produktów i poziom usług. Myślimy również o wprowadzeniu nowych produktów bazujących na najnowocześniejszych technologiach, aby skuteczniej konkurować z innymi markowymi olejami.