Węgierski koncern naftowy MOL wypracował w IV kwartale ub.r. 15,7 mld forintów (56 mln USD) zysku, głównie dzięki niższym kosztom importu gazu. W analogicznym okresie 2000 r. miał 2,8 mld forintów straty.
Wyniki MOL okazały się zgodne z przewidywaniami analityków, a w największym stopniu do zysku przyczyniła się mniejsza strata jednostki gazowej. Wyniosła ona 8,7 mld forintów, wobec aż 36,5 mld forintów w IV kwartale 2000 r. Ustalane przez rząd administracyjnie ceny gazu - zbyt niskie według zarządu MOL - spowodowały, że firma przez ostatnie dwa lata notowała spadek zysku. Teraz jednak, gdy ceny gazu na świecie wyraźnie spadły, wyniki MOL w tym segmencie rynku okazały się nieco lepsze.
Tymczasem koncern rozmawia właśnie z państwowym bankiem Magyar Feljesztesi Bank na temat możliwości odsprzedania mu jednostki gazowej. Zdaniem analityków, jeśli transakcja ta dojdzie do skutku, firma może liczyć na jeszcze korzystniejsze rezultaty w tym roku. Zarząd MOL nie ukrywa, że środki uzyskane z tej transakcji chętnie przeznaczyłby na ekspansję - głównie w Polsce i Chorwacji.
MOL nie zanotowałby zysku w IV kwartale, gdyby nie rentowna działalność w branży petrochemicznej. Zysk operacyjny firmy z działalności rafineryjnej i marketingowej zwiększył się aż o 80%, do 15,8 mld forintów. Sprzyjało temu zwiększenie sprzedaży paliw, głównie na Słowacji, gdzie węgierski potentat przejął spółkę Slovnaft. Na rynku macierzystym sprzedaż spadła o 3,3%. Łącznie Slovnaft i należąca również do MOL węgierska firma chemiczna TVK dołożyły 11,3 mld forintów do łącznej sprzedaży koncernu w 2001 r., wynoszącej 1,1 bln forintów.