- Obecna sytuacja rynkowa nie sprzyja planom sprzedaży naszego udziału w Polkomtelu. Będziemy się jednak pozbywali innych aktywów, nie związanych z naszą podstawową działalnością, m.in. LG Petro - powiedział Z. Wróbel. Poinformował również, że otrzymał zapewnienie od Wiesława Kaczmarka, szefa MSP, że PKN ORLEN nie będzie ośrodkiem konsolidacji spółek chemii ciężkiej.
Zbigniew Wróbel przyznał także, że zastanawia się nad ograniczeniem liczby członków zarządu koncernu. - Być może istnieje szansa na przekazanie części odpowiedzialności zarządu niższym szczeblom kierowniczym. Przeanalizuję również wariant połączenia kompetencji niektórych członków zarządu - stwierdził prezes PKN ORLEN. Podtrzymał też zainteresowanie uczestnictwem w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. - Najprościej byłoby, gdybyśmy kupili akcje RG, ale sam sposób powiązania tych przedsiębiorstw byłby rzeczą wtórną. Najistotniejsza jest decyzja MSP odnośnie do przyszłości obu spółek - dodał. Jego zdaniem, fuzja największych w Polsce paliwowych przedsiębiorstw przyniosłaby wiele oszczędności, np. w zakresie lepszej pozycji negocjacyjnej w transakcjach zakupu ropy naftowej.
Tymczasem Wiesław Kaczmarek w rozmowie z PAP nie chciał skomentować zapowiedzi Jana Kulczyka o zwiększeniu udziałów w PKN ORLEN do co najmniej 10% oraz fuzji z MOL-em i OMV. Jan Kulczyk powiedział w wywiadzie dla "Newsweeka", że chce dokupić akcji płockiego koncernu oraz namówić węgierski koncern MOL i austriacki OMV, by zamiast konkurować o ORLEN, połączyły siły. Znany biznesmen stwierdził też: - Marzy mi się fuzja tych trzech firm z centrum w PKN ORLEN. Wiesław Kaczmarek powiedział PAP, że trudno jest mu komentować czyjeś marzenia. - Muszą być zweryfikowane przez rzeczywistość. Trudno jest mi dzisiaj komentować wypowiedzi przedstawicieli prywatnego biznesu. Mają jakieś cele biznesowe, skarb państwa ma swoje - stwierdził szef resortu. Zapowiedział jednocześnie, że nic nie może odbywać się kosztem interesów MSP.