Jacek Krawiec powiedział w wywiadzie dla "Parkietu", że byłoby niekorzystne dla spółki, gdyby wyznaczono bliski termin zwołania zgromadzenia wierzycieli. "Optymalnym dla nas terminem jest druga połowa kwietnia" - powiedział. "Proces negocjacji z wierzycielami był do tej pory mocno spowolniony. Istniały bowiem spore animozje pomiędzy spółką, a obligatariuszami. Próbujemy doprowadzić do prawdziwego dialogu. Czas jest tutaj naszym sprzymierzeńcem" - dodał. Według dziennika, wyznaczenie wcześniejszego terminu zgromadzenia wierzycieli może doprowadzić do upadłości spółki. Elektrim jest winien obligatariuszom 480 mln euro za obligacje, których nie wykupił w terminie. Do tej pory chciał redukcji zadłużenia o 40 proc., ale ostatnio zapowiedział, że skłonny jest negocjować warunki korzystniejszego dla wierzycieli układu. (PAP)