Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Dzisiejszą analizę, jak zwykle, proponuję rozpocząć od zapoznania się z panującymi tendencjami w dłuższym terminie. To pomoże nam w późniejszej analizie obecnej sytuacji oraz opracowaniu ewentualnych sposobów zachowania przy różnych scenariuszach rozwoju wydarzeń. Zacznijmy więc, od wykresu tygodniowego indeksu WIG20. Najważniejszymi obecnie elementami tego wykresu WIG20_tyg.gif są: wzrostowa linia trendu, od której w ubiegłym tygodniu mieliśmy okazję się odbić, poziom wsparcia na 1350 pkt, kt

Publikacja: 10.03.2002 19:21

Dzisiejszą analizę, jak zwykle, proponuję rozpocząć od zapoznania się z

panującymi tendencjami w dłuższym terminie. To pomoże nam w późniejszej

analizie obecnej sytuacji oraz opracowaniu ewentualnych sposobów zachowania

przy różnych scenariuszach rozwoju wydarzeń. Zacznijmy więc, od wykresu

tygodniowego indeksu WIG20. Najważniejszymi obecnie elementami tego wykresu

Reklama
Reklama

WIG20_tyg.gif są: wzrostowa linia trendu, od której w ubiegłym tygodniu

mieliśmy okazję się odbić, poziom wsparcia na 1350 pkt, który zbiegł się z

poziomem wspomnianej linii pomagając bykom w podjęciu decyzji o zakupach.

Trzecim elementem jest poziom oporu na 1500 pkt. - poziom który już

trzykrotnie zatrzymywał zapędy kupujących. Było to na wiosnę ub. r. oraz w

początku lutego br. Można domniemywać, że porażka byków w ubiegłym miesiącu

Reklama
Reklama

nie była ostatnim testem tego oporu i będzie okazja by powtórnie go

przetestować. Do tego typu wniosku może skłonić pozytywny test linii trendu

wzrostowego. Skoro bykom udało się utrzymać ceny nad jej poziomem, to

wypadałoby by poszły za ciosem. Oczywiście ewentualna porażka byków na linii

trendu raczej zaprzepaści szansę na spotkanie z poziomem oporu. Dolny cień

świeczki z tego tygodnia daje nadzieję na utrzymanie się cen na poziomem

Reklama
Reklama

newralgicznej linii.

Takie nadzieje dają też wskaźniki tygodniowe, choć tu nie ma

jednoznaczności. MACD dzięki ostatnim dwóm dobrym tygodniom zyskał na

wartości i oddalił od swej linii sygnału MACDtyg_wig.gif Dobry to objaw choć

przydałoby się jeszcze trochę podrosnąć. To jest jednak wskaźnik stosunkowo

Reklama
Reklama

wolny i by mógł wzorcowo potwierdzać jakiś trend, wymagane jest by trend ten

był naprawdę wyraźny. Teraz takiej sytuacji nie mamy, niby są wzrosty ale

wcale się do nich rynkowi nie pali. Sygnalizują to wskaźniki nieco szybsze z

CCI na czele. Na tym oscylatorze CCItyg_wig.gif już od początku lutego

obowiązuje sygnał sprzedaży. Mimo, że wskaźnik ten w ciągu ostatnich dwóch

Reklama
Reklama

tygodni wzrósł, to jednak nie na tyle, by zbliżyć się chociaż do poziomów z

czasów, gdy na indeksie wykreślane były szczyty bliskie poziomu 1500 pkt.

(przełom stycznia i lutego br.). Mimo, że indeks zyskał na wartości i zbliża

się do wspomnianych szczytów, oscylator rusza się dość niemrawo. Tworzy się

więc tzw. dywergencja, która sygnalizuje osłabienie byków. Sama w sobie

Reklama
Reklama

sygnałem jeszcze nie jest lecz daje do zrozumienia, że sygnał może paść lub,

jak mamy to teraz, potwierdza sygnał wcześniejszy. Mamy więc pierwszą

niezgodność między optymistycznym wskazaniem wskaźnika długoterminowego a

wskazaniem wskaźnika średnioterminowego (przypomina, że mowa ciągle o danych

tygodniowych). Jak zachowują się inne wskaźniki? RSI porusza się w lekkim

trendzie wzrostowym, w strefie wartości neutralnych RSItyg_wig.gif Właściwie

można stwierdzić, że kopiuje on ruchy indeksu. Nie ma na nim, żadnych

poważnych sygnałów wykupienia bądź wyprzedania rynku. Inny wskaźnik, ROC już

od jakiegoś czasu sygnalizuje wyhamowanie impetu wzrostu indeksu

ROCtyg_wig.gif W tym tygodniu byki będą miały trudne zadanie. Bazą do

obliczania wartości wskaźnika będzie zamknięcie białej świecy z początku

roku. By więc wskaźnik zachował obecny poziom nasz rynek musi wykonać co

najmniej tak samo duży ruch. Przyznam, że byłbym tym nieco zaskoczony.

Obniżenie linii wskaźnika spowoduje, że zbliży się ona do swej wzrostowej

linii trendu, której przebicie może być odczytane jako sygnał sprzedaży.

Ogólnie należy stwierdzić, że wskaźniki tygodniowe nie wyglądają źle lecz

nie widać na nich wyraźnej przewagi popytu, a to już nie jest dobre przed

ewentualnym testem poziomu oporu.

Sytuacja na wykresie tygodniowym kontraktów nie wygląda znacznie lepiej,

oporu jest bardziej złożony.

Zacznijmy więc od rzeczy prostszych. Poziom wsparcia to okolice, które już

kilkakrotnie były istotnym poziomem dla wykresu kontraktów (majowe dołki z

ub. r., szczyt listopada ub. r.) wraz z ostatnią obroną linii trendu, która

w pobliżu przebiegała. Sprawa wydaje się klarowna zejście niżej to sygnał do

ataku podaży, która nie będzie się za bardzo wahać, gdyż już wtedy będzie

przebita linia trendu. Z oporem jest większy problem. Wprawdzie

najważniejszym oporem wydaje się poziom szczytów z wiosny ubiegłego roku -

podobnie jak w przypadku indeksu - to jednak nie można zapominać o ostatnio

wykreślonym szczycie na 1465 pkt. W przeciwieństwie do indeksu, jest on dość

sporo oddalony od poziomów z ub.r. (ok. 1550 pkt.) W styczniu nie udało się

bykom zbliżyć do ubiegłorocznych poziomów, co samo w sobie jest

symptomatyczne, choć oczywiście nie przekreśla szans na sukces. Tak więc by

dojść do poziom oporu ustanowionego w ub.r. ceny kontraktów muszą się

najpierw przebić przez tegoroczny szczyt. Na razie idzie im to z wielkim

trudem. Obrona linii trendu wystarczyła na radość trwającą tylko jeden

tydzień - ubiegły. Ten który się właśnie kończy, można uznać za tydzień

równowagi sił rynkowych.

Jak mają się wskaźniki? Co sugerują? Czy byki rozwiną skrzydła? MACD,

wskaźnik najwolniejszy, nadal utrzymuje się nad swoją linią sygnału, co jest

prostą konsekwencją utrzymania się trendu wzrostowego (linia trendu

pracuje). Pozytywne jest także to, że niedawna tendencja zbliżania się linii

wskaźnika do linii sygnału , została zahamowana MACDtyg_fut.gif Teraz

wypada by byki ponownie postarały się o skuteczny atak by wygląd wskaźnika

się poprawił. Nie trzeba być wielkim geniuszem by stwierdzić, że będzie to

dość trudne. Byki w tym tygodniu nie wykazały się nazbyt wielką siłą

zwłaszcza, że na rynkach światowych ich koledzy radzili sobie znakomicie. Ta

mizerna siła byków widoczna jest na szybszym wskaźniku - CCI. Podobnie jak

miało to miejsce na indeksie, tutaj także z początkiem lutego wskaźnik

sygnalizuje przewagę niedźwiedzi CCItyg_fut.gif Sygnał sprzedaży był

czytelny, a obecne ruchy są za małe by go zanegować. Podobieństwo do CCI

liczonego na danych indeksu nie sprowadza się tylko do momentu sygnału

sprzedaży. Także i tu bowiem można wyznaczyć wspominaną dywergencję

zachowania wskaźnika względem zachowani cen. Taki układ powinien wzbudzić

czujność grających na wzrost cen. Kolejny wskaźnik RSI, swoim zachowanie nie

wzbudza większych emocji RSItyg_fut.gif Trend jest nadal wzrostowy choć

sądząc po poziomach dołków jest on wolniejszy od dynamiki wzrostu cen. Nie

jest to jednak przesłanką do żadnych działań. Sytuacja na ROC jest podobna,

do opisanej w przy analizie tego wskaźnika opartego na danych indeksu

ROCtyg_fut.gif Przed bykami w tym tygodniu poważne zadanie. Jeśli nie uda im

się podbić cen o ok. 100 pkt wartość ROC spadnie, a to spowoduje zbliżenie

się do linii trendu wzrostowego i zagrożenie jej. Na podstawie tych kilku

wskaźników można stwierdzić, że wielkiej siły byków niestety nie widać, a ta

będzie w tym tygodniu wymagana.

Jak zatem wyglądają wykresy dzienne? Czy na nich także byki nie są w stanie

pokazać rogów? Spójrzmy zatem na dzienny wykres indeksu wig20.gif Obrona

poziomu linii trendu nie wywołała wśród graczy wielkiej euforii. Nie ma

wielkiej fali zakupów, jak miało to miejsce przy ustanowieniu dołka w

grudniu ub. r. Wzrosty przychodzą z wyraźnym trudem, co dało się zauważyć w

tym tygodniu. Dobre dane dotyczące stanu amerykańskiej gospodarki nie wiele

zmieniły w tym względzie. Popyt starał się raczej utrzymać obecne poziomy

niż agresywnie atakować. Udało się zamknąć tzy z nich, MACD po sygnale kupna delikatnie pnie się w górę i oddala

od linii sygnału MACDdzienny_wig.gif To pozytywny fakt. Wprawdzie mamy do

czynienia z mocną dywergencja ale tutaj bym się tego za bardzo nie czepiał.

Jeśliby założyć, że lutowy spadek był tylko korektą to zachowanie MACD jest

do zaakceptowania. Wskaźnik ten właśnie ma się tak zachowywać - w czasie

korekty dojść do okolic poziomu równowagi i się od niego odbić. Na razie tak

to wygląda. CCI pod koniec lutego pokonał swoją linię trendu i ustanawiając

nowy dołek położony wyżej od poprzedniego, zapoczątkował nowy trend -

wzrostowy CCIdzienny_fut.gif Do trendu przyczepić się nie można - kolejne

dołki są coraz wyżej. To drugi już plus dla byków. RSI także zawrócił i

porusza się od dwóch tygodni w trendzie wzrostowym RSIdzienny_wig.gif No i

czwarty wskaźnik - ROC. Ten także wygląda całkiem nieźle ROCdzienny_wig,gif

Udało mu się uporać z poziomem starej linii trendu oraz poziomem równowagi.

Wartości tego oscylatora ponownie są dodatnie, co powinno być odebrane

jednoznacznie pozytywnie. Jak więc widać, wykresy dzienne są o wiele

bardziej optymistyczne niż wykresy tygodniowe. Tutaj nieco lepiej widać

poprawę nastrojów po odbiciu się od linii trendu, choć tylko na wskaźnikach.

Ceny jeszcze zachowują umiar w swoich ruchach.

To był indeks. Czy na kontraktach sytuacja jest podobna? Nie pozostaje nam

nic innego, jak to sprawdzić. Spójrzmy więc na wykres kontynuacyjny dzienny

kontraktów wig20fut.gif Tutaj popyt jest bardziej widoczny. Wprawdzie

początek tygodnia do udanych nie należał lecz wartym uwagi jest fakt, że

spadki zatrzymały się dokładnie w połowie białej świecy z poprzedniego

piątku i nastąpiło odbicie. Wprawdzie nie udało się bykom w piątek pokonać

szczytu z poniedziałku lecz nie wszystko stracone. Jest jeszcze szansa. Nie

będzie jej dopiero w momencie pokonania przez niedźwiedzie poziomu linii

trendu wzrostowego (okolice 1360 pkt) Póki linia się trzyma byki są górą.

Także wskaźniki oparte na danych dziennych kontraktów wyglądają lepiej niż

analogiczne wskaźniki z wykresów tygodniowych. MACD rośnie już nad linią

sygnału i poziomem równowagi MACDdzienny_fut.gif Z linią trendu spadkowego

CCI uporał się już dwa tygodnie temu CCIdzienny_fut.gif Ma obecnie lekkie

problemy z nową linią, a właściwie to ona ma problemy z utrzymaniem

wskaźnika. Jej przełamanie może dać wstępny sygnał sprzedaży. Nie

wyprzedzajmy jednak faktów zwłaszcza, że inne wskaźniki są w dobrej

kondycji. RSI ponownie rośnie zbliżając się do strefy wykupienia rynku

RSIdzienny_fut.gif Wzrost ROC daje do zrozumienia, że byki na razie maja się

dobrze mimo, że tego w czasie notowań nie widać ROCdzienny_fut.gif

Podsumowując ten przydługi tekst, można stwierdzić, że mimo relatywnej

słabości naszego rynku względem rynków światowych, nadal rządzą nim byki.

Udało im się obronić wzrostową linię trendu, co można uznać za spory sukces.

Teraz przed nimi nie mniej ważna faza - wzrostu. Ten musi się pojawić, bo w

przeciwnym razie czeka nas kolejny atak niedźwiedzi, które w tej chwili się

lekko cofnęły. Wskaźniki dzienne dają nadzieję na to, że jednak będziemy

świadkami podejścia w okolice oporu na 1465 pkt. Nie sądzę, jednak by stać

było popyt na coś większego. Wzrost do wspomnianego poziomu i tak za wiele

nie pomoże wykresom tygodniowym i groziła by nam rychła możliwość spadku. To

są jednak tylko dywagacje. Faktem jest obecny poziom cen, który przewyższa

poziom linii trendu wzrostowego oraz faktem jest dość dobra sytuacja na

wskaźnikach dziennych. Z tych dwóch powodów jestem lekkim optymistą.

Przekręcę się na krótką stronę rynku dopiero po pokonaniu linii trendu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama