Pod koniec kwietnia akcje, wybijając się ponad szczyt ze stycznia, znajdujący się na poziomie 39,6 zł, zakończyły zasadniczą korektę tegoż trendu i w tej chwili nic nie stoi na przeszkodzie w kontynuacji korzystnej dla posiadaczy akcji tendencji. Wzrosty potwierdzane są zarówno przez średnie ruchome, znajdujące się w układzie typowym dla hossy, jak i wskaźniki techniczne.

W najbliższej przyszłości byki czeka poważny test: w strefie 43,7-46,8 zł ukształtowały się w styczniu i sierpniu 2000 roku szczyty koniunktury przy rekordowo wysokim wolumenie. Na razie jednak nie ma żadnych przesłanek, które mogą świadczyć o końcu wzrostów. Najbliższe wsparcie to wspomniane już 39,6 zł.