Dodatkowo wtorkowy spadek odbył się przy najwyższym od ponad dwóch miesięcy wolumenie, co tylko wzmacnia jego pesymistyczną wymowę. Nie widzę więc podstawy do trzymania tych akcji w portfelu, a tym bardziej do ich kupowania. Sytuacja mogłaby się zmienić dopiero po pokonaniu wstępnej linii trendu spadkowego, która znajduje się na wysokości 41 zł. Jednak na razie taki scenariusz nie ma zbyt wielu szans na realizację. Wprawdzie wyprzedany wskaźnik impetu oraz oscylator RSI, sugerują wyczerpywanie potencjału spadkowego, ale odczytywałbym to raczej jako możliwość wzrostowej korekty do maksimum 41 zł niż jako zapowiedź pokonania tej bariery. Na niekorzyść byków działają wskaźniki trendu. Na wczorajszej sesji sygnał sprzedaży wygenerował dzienny MACD i dołączył tym samym do linii kierunkowych, które rynek niedźwiedzia sygnalizują już od dłuższego czasu.