Z nieoficjalnych informacji wynika, że za prowadzeniem dalszych rozmów z konsorcjum utworzonym przez niemiecki koncern E.ON opowiada się doradca prywatyzacyjny MSP. Walory oferty kontrolowanej przez Kulczyk Holding El-Dystrybucji (z 1-proc. udziałem grupy Elektrimu) zostały przez niego ocenione niżej. Wątpliwości budzi w tym przypadku zwłaszcza kwestia wiarygodności finansowej.

W trwającym od ponad półtora roku przetargu na zakup udziałów w grupie zakładów energetycznych tworzących tzw. G-8 wyłączność negocjacyjną przyznawano już dwukrotnie. Pierwsza skorzystała z tego prawa hiszpańska Iberdrola, która parafowała warunki umowy z Ministerstwem Skarbu Państwa, ale nie zdołała osiągnąć porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie pakietów socjalnych. Z tego samego powodu transakcji nie sfinalizowało konsorcjum Elektrimu i El-Dystrybucji (warszawski holding miał w nim wówczas 25-proc. udział). Wszystko wskazuje na to, że teraz przed szansą stanie E.ON, który dysponuje zdecydowanie największym potencjałem finansowym spośród wymienionych podmiotów.