Pamiętając o doświadczeniach związanych z otwarciem rynku usług międzystrefowych i wydawaniem nowych zezwoleń na początku 2002 r. niezależni operatorzy są zdania, że już teraz powinny zostać przygotowane podstawy prawne otwarcia rynku telefonicznych usług międzynarodowych. Do tej pory nie weszły w życie przepisy określające, w jaki sposób abonent, który chce zadzwonić za granicę, korzystając z usług konkretnej firmy, będzie łączył się z jej siecią. Odpowiednie akty legislacyjne powstają w Ministerstwie Infrastruktury.
- Lada dzień do Sejmu trafi rządowy projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, do którego obowiązani jesteśmy dołączyć pakiet przepisów wykonawczych - powiedziała Ewa Kozłowska-Łojek, dyrektor Departamentu Rozwoju Telekomunikacji Ministerstwa Infrastruktury. 28 maja nowelę przyjęła Rada Ministrów. Data wejścia w życie przepisów zależeć będzie od tempa działań komisji sejmowej.
- Szybkie pojawienie się przepisów wykonawczych jest warunkiem sprawnego przeprowadzenia procesu liberalizacji połączeń międzynarodowych. Jest to istotne dla wszystkich podmiotów mających zamiar działać na tym rynku - nie tylko dla TP SA. Przepisy wykonawcze powinny uwzględnić przede wszystkim kwestie rozliczeń międzyoperatorskich i rozliczeń operatorów z klientami (zawieranie umów, wystawianie faktur) - powiedział Witold Rataj, rzecznik TP SA.
Niezależni operatorzy domagają się m.in. przyznania im prawa do obsługi połączeń międzynarodowych za pomocą tego samego prefiksu, którego klienci używają dla połączeń międzystrefowych. - Prefiks powinien identyfikować operatora, a nie usługę - twierdzi Ewa Wróblewska, rzecznik Energis Polska. - Jeśli schemat wybierania będzie inny niż dla połączeń międzystrefowych, to pojawi się bariera w TP SA związana np. z dłuższym czasem wdrożenia, dostępnością nie na wszystkich centralach, pojawią się też pomyłki, trudności z preselekcją itp. - powiedziała Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii.
- Sugerowanie, że TP SA może mieć jakieś problemy z wdrożeniem nowych rozwiązań, jest przedwczesne - ripostuje W. Rataj. - Ze względu na skalę prowadzonej działalności oczekujemy jednak pojawienia się przepisów wykonawczych, określających zasady działania operatorów po otwarciu rynku połączeń międzynarodowych, z wyprzedzeniem czasowym, umożliwiającym właściwe przygotowanie firmy do ich wprowadzenia - dodał.