Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Ten tydzień sprawił, że ci, co jeszcze mieli nadzieję na wzrosty powoli ją stracą. Nie można mieć wątpliwości, jaki obecnie panuje trend, a walka z nim kończyła się do tej pory bolesnymi stratami u tych, którzy tego próbowali. Sytuacja techniczna nie pozostawia wątpliwości, ale oczywiście rynek ma to do siebie, że czasem wbrew najprostszym sygnałom jest i ta druga strona. Stanowią ją gracze, którzy posiadają w obecnej sytuacji długie pozycje. Co sprawia, że gdy mamy w końcu do czynienia wyraźny

Publikacja: 30.06.2002 20:30

Ten tydzień sprawił, że ci, co jeszcze mieli nadzieję na wzrosty powoli ją

stracą. Nie można mieć wątpliwości, jaki obecnie panuje trend, a walka z nim

kończyła się do tej pory bolesnymi stratami u tych, którzy tego próbowali.

Sytuacja techniczna nie pozostawia wątpliwości, ale oczywiście rynek ma to

do siebie, że czasem wbrew najprostszym sygnałom jest i ta druga strona.

Reklama
Reklama

Stanowią ją gracze, którzy posiadają w obecnej sytuacji długie pozycje. Co

sprawia, że gdy mamy w końcu do czynienia wyraźnym trendem, który daje

szansę na godziwy zarobek znajdą się gracze, którzy będą z nim walczyć?

Częścią tej grupy są inwestorzy, którzy zbyt wcześnie weszli w długą pozycję

licząc na dołek i teraz czekają na odbicie, które ma zmniejszyć obecne

straty. Kiedyś w końcu odbije. To pewne. Jednak jak widać, do tego czasu

Reklama
Reklama

rynek może spaść tak nisko, że strata zrobi się naprawdę wielka.

Gra wbrew trendowi nie jest naganna z samej zasady. To w końcu jeden ze

sposobów zarabiania pieniędzy. Sprawdza się przecież w trakcie konsolidacji.

Taki typ inwestycji przyniósł w ostatnich miesiącach graczom sporo

pieniędzy, natomiast ci, co grali "na trendy" ponosili straty. Teraz

sytuacja się odwróciła. Teraz trzymanie się trendu przynosi korzyści. W obu

Reklama
Reklama

przypadkach należy jednak pamiętać, że gdy rynek nie wykonuje ruchu w

kierunku dla nas korzystnym BEZWZGLĘDNIE należy zamknąć stratną pozycję.

Czekanie na to, że rynek powróci i zniweluje straty jest tylko poddawaniem

naszego portfela na działanie ryzyka spełnienia się, bądź nie, naszych

pobożnych życzeń. Stopy powinno się stosować z żelazną konsekwencją. Wtedy

Reklama
Reklama

gra przeciw trendowi, nawet gdy ten jest oczywisty, nie przynosi zbyt dużych

strat, a o to przecież chodzi - by ratować z opałów nasz kapitał.

Dobiegający końca tydzień dobitnie wskazał, jak bolesne może być czekanie na

odbicie. Gdy wydawało się, że rynek się zatrzymał, przyszedł news o WorldCom

i mamy lukę o niespotykanej ostatnio na naszym rynku wielkości. Cios w

Reklama
Reklama

szczękę byków był na tyle mocny, że tylko kursy zbliżały się do poziomu tej

luki szybko zostawało to wykorzystywane przez podaż do zasypania rynku.

Kilka słów na temat tej luki. W zależności o tego jak liczyć, była to

trzecia lub czwarta luka bessy w tym ruchu. Różnica wynika z podejścia do

"luczki" z 14 czerwca br. Ta prosta arytmetyka dla dużej grupy graczy ma

Reklama
Reklama

spore znaczenie. Zwykło się mawiać, że jeśli w czasie trwania trendu zostaną

wyrysowane trzy luki to można mówić o trendzie już wykształconym, który może

wyhamować swój impet. Przyznam, że takie liczenie luk wydaje mi się mało

przydatne i na pewno tylko dlatego, że rynek wyrysował już trzy luki nie

będę próbować łapać dołków. Wystarczy popatrzeć na inne rynki, gdzie długie

trendy często się zdarzają, by dojść do przekonania, że nie liczba luk jest

istotna, lecz zachowanie rynku w stosunku do nich. Aspekt psychologiczny

luki wydaje się bardziej znaczący, niż to czy mamy do czynienia z luką

pierwszą (może jedyna?) czy piątą. Bo czym właściwie jest luka bessy dla

posiadacza długiej pozycji? Taki ktoś zostaje odcięty od możliwości

zamknięcia pozycji z jak najmniejszą stratą. Zwykle wymiar tej minimalnej

straty to właśnie wielkość luki. Gdy rynek po pierwszej fali spadku zaczyna

wracać w okolice luki wszystko się wyjaśnia. Rynek pokazuje swą siłę lub jej

brak. Gdy tylko ceny zbliżają się w światło luki, zaczyna się zamykanie

stratnych pozycji. Jeśli popyt będzie na tyle silny by przejąć tą podaż,

dojdzie do zamknięcia luki i fala podaży "odciętych" ustanie. Jeśli popyt

okaże się za słaby, luka nie zostanie zamknięta, a ci co próbowali ją

zamknąć będą uciekać rynku. Zwykle oznacza to dalsze spadki. Ten drugilkość w stosunku do poprzednich wyraźnie

potwierdza, kto rządzi. Spójrzmy na rynek z nieco większej perspektywy

linie.gif Ostatni wzrost można uznać za powrót do kolejnej przebitej linii

trendu. Można przyjąć, że obecnie mamy ruch w kierunku trzeciej. Czy i ona

zostanie przebita? Nie wiem. Sądzę jednak, że nawet gdyby doszło do jej

testu to nie obędzie się najpierw bez większej korekty. Mimo dużej przewagi

niedźwiedzi rynek nie może spadać o ponad 400 pkt bez przerwy. To jednak wie

każdy. Kwestią, która pozostaje otwarta to poziom, z którego zacznie się ta

korekta i oczywiście jej zasięg. Spoglądając na oscylatory można dojść do

wniosku, że moment korekty zbliża się wielkimi krokami. Oscylatory

tygodniowe sporo ostatnio spadły ROCtyg_fut.gif RSItyg_fut.gif

CCItyg_fut.gif , a te dzienne już od dawna sygnalizują wyprzedanie rynku

ROCdzienny_fut.gif RSIdzienny_fut.gif CCIdzienny_fut.gif Należy jednak

pamiętać, że te ostatnie w czasie mocnych trendów nie zdają egzaminu. Tak

więc, nie można się nimi zbyt mocno sugerować. Wskaźniki średnioterminowe

oczywiście potwierdzają trend i nie ma szans na rychłą zmianę tego stanu

rzeczy MACDtyg_fut.gif MACDdzienny_fut.gif W tej chwili dewiza "Niech trend

będzie twoim przyjacielem" powinna przyświecać każdemu graczowi.

Łapanie dołków jednak kusi. Zwłaszcza graczy krótkoterminowych. Skoro nie

można dokładnie określić punktu początku korekty, to może da się określić

chociaż obszar, w którym ten punkt ma największe szanse wystąpić. Analiza

techniczna ma na wyposażeniu kilka narzędzi, które wspomagają takie

poszukiwania. Oczywiście każdy systemowiec takie poszukiwania uzna za

bezcelowe, ale w końcu AT to sztuka :) Zresztą samo dojście do wrażliwych

poziomów nie jest podstawą do podejmowania decyzji. W tych okolicach musi

się coś jeszcze dziać. No więc, gdzie mogą być "te okolice"? Ostatni

poważniejszy dołek został wrysowany na poziomie.gif 1156 pkt. Najniższy

poziom zamknięcia w tamtej fali to 1273 pkt. To już coś. Zwykle poziomy

dołków są dobrymi wsparciami. Spójrzmy jeszcze na inne narzędzia - ostatnie

dwie korekty. Jak już zdążyliśmy zauważyć, ich wysokości określały wielkość

późniejszych ruchów. Korekta.gif z piątku ubiegłego i poniedziałku tego

tygodnia w połączeniu z zależnościami ciągu liczb Fibonacciego wyznaczyła

ważniejsze miejsca zatrzymania rynku. Następne mamy na poziomie ok. 1172

pkt. Co ciekawe, kolejna.gif korekta, a właściwie jej wysokość ponownie

pozwoliły na wyznaczenie poziomu zatrzymania trendu. Na razie można przyjąć,

że jest to poziom tymczasowy. Idąc dalej tym tropem, następnym poziomem

wyznaczonym przez tą drugą korektę jest 1169 pkt. Czy nie za dużo tych

okolic 1170? Nie. Mamy coś jeszcze. Spójrzmy na rynek z oddali.gif

Zniesienie 61,8% wzrostu z października do stycznia znajduje się na 1164 pkt

Czy to nie nudne? Nudne nie, ale ciekawe. Myślę, że można się temu poziomowi

przyglądać.

Nie wiem, czy rynek się na nim zatrzyma, ale warto być w jego okolicach

zwartym i gotowym. W końcu spadać przez cały czas nie będzie - korekta się

należy. Gracze średnioterminowi powinni te informacje przyjąć raczej jako

ciekawostkę. Przecież dla nich teraz liczy się tylko luka. Póki nie została

zamknięta, krótkie pozycje powinny być utrzymywane. Poziom 1170 pkt to

raczej wskazówka dla łapaczy dołków i graczy operujących w czasie sesji.

Kamil Jaros

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama