Wczoraj kurs Piaseckiego zamknął dzień na wysokości 64 groszy. Wolumen obrotów utrzymywał się na bardzo wysokim, jak na spółkę, poziomie i wyniósł ponad 412 tys. sztuk. Według specjalistów, akcje Piaseckiego będą teraz przedmiotem spekulacji. Tłumacząc poniedziałkowe wzrosty wskazują oni także na złożenie przez zarząd wniosku o postępowanie układowe. Ten ruch, przynajmniej na chwilę, ogranicza możliwość pojawienia się kolejnych złych dla kieleckiej firmy budowlanej informacji. Jednak odbiór propozycji układowych zarządu PIA nie zawsze jest pozytywny. Część analityków uważa, że proponowana 60-proc. redukcja długów to dużo dla wierzycieli, zwłaszcza niebankowych.
Najważniejszą kwestią pozostaje zachowanie 40-proc. udziałowca PIA - Banku Handlowego. - Myślę, że wczorajsze zakupy mogą wynikać z oczekiwań, że bank pomoże spółce. Jedno jest jednak pewne - bez takiej pomocy Piaseckiego będzie dużo trudniej uratować - mówi Rafał Jankowski, analityk branży budowlanej CDM Pekao SA. A na razie Bank Handlowy milczy. - Niczego nie komentujemy - usłyszeliśmy wczoraj w biurze prasowym banku.