- Wszystkie niezbędne rezerwy Vistula utworzyła na koniec I półrocza.
Przeprowadzamy głęboką restrukturyzację. W III kwartale spółka może mieć jeszcze stratę, ale w ostatnim powinna wypracować już zysk. Wynik na koniec roku może być o ok. 2 mln gorszy od tego po pierwszych 6 miesiącach - powiedział Roman Wenzl, prezes Vistuli, powołany na stanowisko na początku czerwca br.
Specjalizująca się w szyciu garniturów krakowska spółka w II kwartale odnotowała 6-proc. spadek przychodów w porównaniu z analogicznym okresem 2001 r. (do 29,3 mln zł). Wypracowała blisko 2 mln zł zysku na sprzedaży. Na działalności operacyjnej w II kwartale poniosła jednak 29,7 mln zł straty. Na poziomie netto ujemny wynik wyniósł prawie 48 mln zł.
Zarząd Vistuli tłumaczy, że na tak duże straty wpływ miał wzrost kosztów operacyjnych i kosztów finansowych w związku z tworzonymi rezerwami i odpisami aktualizacyjnymi na majątek trwały. Z tego tytułu obciążenia firmy w II kwartale przekroczyły 49,84 mln zł.
Przypomnijmy, że od czerwca Vistula wdraża program restrukturyzacji, który został uzgodniony z przedstawicielami banków udzielających spółce kredytów. Firma chce do końca roku zredukować zatrudnienie w grupie kapitałowej o ok. 400 osób (25%), zamknąć jeden zakład produkcyjny oraz nierentowne sklepy. Chce też przejąć działalność operacyjną dwóch głównych spółek zależnych: AI Polska i Vistula Market.