Mostostal Zabrze kontroluje 51% głosów, a NCC Polska 49% na WZA katowickiego przedsiębiorstwa. Obie strony nie ukrywają, że jest to zła sytuacja dla spółki drogowej.
- To jest biznes. My jesteśmy zainteresowani albo przejęciem kontroli nad PRInż., albo sprzedażą naszego pakietu. Mostostal chce odkupić akcje, więc jeśli cena będzie atrakcyjna, to istnieje prawdopodobieństwo, że je sprzedamy - mówi Janusz Puzia, prezes NCC Polska. Dodał, że obie strony dyskutują na ten temat, jednak na razie nie ma żadnych ostatecznych ustaleń. - Nie ukrywamy, że chcemy przejąć ten pakiet - potwierdza Jerzy Smagowski.
Wszystko wskazuje na to, że taki scenariusz ma coraz większe szanse powodzenia. Świadczy o tym obsada stanowisk w zarządzie katowickiej firmy drogowej. Jej nowym szefem został prezes Mostostalu Zabrze (co ciekawe, do giełdowej spółki trafił wcześniej właśnie z PRInż.). Natomiast wiceprezesem został wiceszef giełdowej firmy Jacek Czeladko.
- Bieżąca działalność operacyjna PRInż. nie zmieni się. Nasze wejście do zarządu ma usprawnić i przyspieszyć podejmowanie strategicznych dla grupy Mostostalu decyzji. Będą one bowiem podejmowane na poziomie zarządów, a nie rady nadzorczej czy właściciela - tłumaczy J. Smagowski. A to oznacza, że NCC Polska jako akcjonariusz mniejszościowy może mieć teraz mniej do powiedzenia. Prezes Smagowski mówi, że do unii personalnej doszłoby prędzej czy później. - Nie widziałem przeciwwskazań do zmian w zarządzie PRInż. - zapewnia J. Puzia.
Analitycy branży budowlanej pozytywnie oceniają chęć przejęcia przez Mostostal Zabrze pełnej kontroli nad PRInż. - najlepszej spółki z zabrzańskiego holdingu. Problemem jest jednak sfinansowanie zakupu, zwłaszcza że Mostostal musi jeszcze odkupić pakiet akcji katowickiej spółki zaparkowany w BGŻ. Najprawdopodobniej pieniądze na ten cel będą pochodzić z nowej emisji walorów, którą Mostostal przygotowuje.