Szacuje Pan inwestycje na sumę, która jest trzydzieści razy większa od posiadanej przez RG gotówki.
Kwota ta obejmuje wieloletni program inwestycyjny. Źródła jego finansowania zawierają nie tylko obecnie posiadane środki, ale także gotówkę generowaną przez spółkę w kolejnych latach działalności (Rafineria Gdańska jest dochodowa i generuje znaczne przepływy finansowe z działalności operacyjnej), możliwe do pozyskania środki z emisji długu, podniesienie kapitału czy środki pochodzące od partnerów w wypadku inwestycji realizowanych w strukturze joint venture.
W tej chwili RG buduje grupę kapitałową. Wyodrębnione zostały podmioty zajmujące się koordynacją sprzedaży na rynku, produkcją olejów, inwestycją w zgazowywanie ciężkich pozostałości porafinacyjnych i inne. Jak docelowo ma wyglądać Grupa Kapitałowa Rafinerii Gdańskiej?Uważam, że dobrym pomysłem jest połączenie RG z firmą Petrobaltic. Poza oczywistymi synergiami wynikającymi m.in. z uzupełniania się obszarów działalności i bliskości geograficznej obydwu spółek, wniesienie kapitału spółki wydobywczej daje Rafinerii większą siłę kredytową. W przededniu prywatyzacji Petrobaltic, jeżeli ktoś dywaguje, gdzie ma on trafić, czy do ORLENU, czy do zagranicznej firmy, to ja twierdzę, że powinien zostać przejęty przez RG. Zagraniczna firma z ogromnym potencjałem wydobywczym nie będzie zainteresowana rozwojem inwestycji w Petrobalticu, w dodatkowe odwierty, które zwiększą wydobycie z 300 tys. ton do np. 600 tys. ton rocznie.
W jaki sposób zyskałby na takiej fuzji Petrobaltic?
Rafineria Gdańska jest zainteresowana wzmocnieniem Petrobalticu. To jest dobra firma z wieloma ciekawymi przedsięwzięciami. Petrobaltic ma w tej chwili za małe kapitały, aby realizować niektóre przedsięwzięcia. W grupie kapitałowej razem z Rafinerią spółka ma szanse na ustabilizowanie sytuacji ekonomicznej i realizację nowych projektów. I terytorialnie, i biznesowo rozsądną decyzją byłoby połączenie tych dwóch podmiotów. To podniesie atrakcyjność i wartość grupy kapitałowej, a także umocni jej pozycję w regionie.
Jakie podmioty widziałby Pan jeszcze w holdingu Rafinerii Gdańskiej?