Jak zapisy w prospekcie emisyjnym, dotyczącym obligacji, mają się do proponowanego programu prywatyzacji PGNiG?
Prace nad programem PGNiG rozpoczęliśmy od analizy naszych zobowiązań w stosunku do wierzycieli, którzy kupili euroobligacje wtedy, kiedy obowiązywał zupełnie inny plan prywatyzacji. Nowa strategia rozwoju spółki nie przekracza pewnych ustaleń, które, nierespektowane, dałyby wierzycielom prawo do przedstawienia papierów dłużnych do natychmiastowego wykupu. Istnieją jednak rozbieżności pomiędzy prospektem emisyjnym a programem prywatyzacji i trzeba je wyjaśnić z wierzycielami.
W jaki sposób chcecie negocjować z obligatariuszami? Czy podejmą oni decyzje w kwestii waszych propozycji, np. na walnym zgromadzeniu wierzycieli?
Cała procedura negocjacji od strony formalnej jest nadal analizowana, istotne jest bowiem, jak mamy uzyskać zgodę na zmiany. Trudność polega na tym, że program prywatyzacji otrzymaliśmy 11 września i jest on przedmiotem naszej analizy. Dlatego nie rozmawiamy jeszcze z wierzycielami. Sytuacja jest też niełatwa z innego powodu - nasi wierzyciele się zmieniają.
Gdyby jednak część z nich postanowiła w przyszłości nie zgodzić się na zmiany w programie prywatyzacyjnym, to mamy zaplecze finansowe, aby się przed tym zabezpieczyć. Obecny program nie powinien jednak doprowadzić do scenariusza najczarniejszego, czyli do obowiązku wykupienia przez nas części papierów dłużnych. Natomiast mogą wystąpić zdarzenia dla nas niekorzystne, które są zależne od firm zewnętrznych - agencji ratingowych.