TP SA od 1 października obniża koszt rozmów telefonicznych z 33 krajami. Ceny połączeń spadną w zależności od strefy od 13,5 do 43%. - Obniżka cen dotyczy krajów, do których Polacy dzwonią najczęściej. Dla całej Unii Europejskiej mamy jedną taryfę, a było ich aż pięć. Zmiany zwiększą dostępność naszych usług międzynarodowych zarówno dla abonentów indywidualnych, jak i biznesowych - powiedział Marek Józefiak, prezesa TP SA. Połączenia do krajów, których ceny zostały obniżone, generują 72% całego ruchu międzynarodowego TP SA. W przypadku Australii, Kanady i USA ceny będą niższe w sieci stacjonarnej i komórkowej. W pozostałych krajach tylko w tej pierwszej. Z tańszych połączeń będzie można również korzystać poprzez usługi Poland Direct i Telekarta, a także z automatów w budkach telefonicznych.
Bruno Duthoit, członek zarządu TP SA, tłumaczył, że niższe ceny połączeń międzynarodowych z wybranymi krajami nie powinny mieć negatywnego wpływu na wielkość przychodów spółki. - Obecnie przychody z tego segmentu połączeń stanowią 10% przychodów z ruchu. Liczymy, że obniżka taryf spowoduje wydłużenie rozmów i wzrost liczby połączeń, co zrekompensuje spadek cen - powiedział B. Duthoit. Na wielkość przychodów spółki mogą natomiast wpłynąć zmiany cen za połączenia z sieciami komórkowymi. Prezes M. Józefiak zapowiedział, że od 1 listopada zostaną one obniżone. Nie podał jednak żadnych szczegółów.
Od 1 stycznia 2003 r. ma nastąpić liberalizacja rynku połączeń międzynarodowych. Już obecnie konkurencję w tym segmencie dla naszego narodowego operatora telekomunikacyjnego stanowią operatorzy oferujący połączenia za pośrednictwem internetu (VoIP). Ich udział w rynku szacowany jest na 10-20%.