Spółka przewiduje, że tegoroczne skonsolidowane przychody będą o 3 do 5% wyższe niż w 2001 roku, kiedy wyniosły 17,3 mld zł. Wiceprezes Le Guern zapowiedział też, że TP SA na koniec 2002 r. nie będzie miała problemu z wywiązaniem się z uzgodnionego z wierzycielami stosunku długu netto do EBITDA na poziomie nie wyższym niż 2,5. Telekomunikacja zatrudniła Rogera de Bazeleaire'a na stanowisko dyrektora finansowego. Jego zadaniem ma być zoptymalizowanie sięgającego 19 mld zł zadłużenia, które denominowane jest głównie w walutach obcych. Przedstawiciel TP SA zapewnił też, że nie ma planów oddania France Telecom-Orange kontroli nad Centertelem. Nie wykluczył natomiast możliwości zmiany nazwy handlowej spółki.