Telekomunikacja Polska deklaruje, że w ciągu kilku najbliższych lat zapewni cyfrowe łącza wszystkim klientom biznesowym. Jaka jest wśród klientów świadomość możliwości, jakie daje ISDN?
Różna, jednak, niestety, bardzo często niska. W naszym kraju przyjęła się już opinia, że pojęcie "cyfrowa sieć telekomunikacyjna" odnosi się do telefonii komórkowej. Telefonię stacjonarną uważa się za przestarzałą. To, oczywiście, nie jest prawdą. ISDN, czyli zintegrowane usługi cyfrowe w sieci stacjonarnej, dają wiele nowych możliwości i chcemy je pokazać naszym klientom. Nie zamierzamy przy tym robić tego za pomocą kolejnej kampanii reklamowej. Generalna zmiana polega na tym, że to my idziemy do klienta, a nie on musi zgłaszać się do nas. W ramach rozpoczętego ostatnio programu cyfryzacji dla firm, bez żadnych dodatkowych kosztów, zmieniamy istniejącą linię analogową na cyfrową. Jeśli przedsiębiorca nie chce skorzystać z nowych możliwości, może używać sprzętu analogowego. Ma już jednak możliwość wyboru i, co najważniejsze, cyfrową jakość połączeń.
Jak wynika z obserwacji, małe i średnie firmy dość ostrożnie podchodzą do wszelkich nowinek i wdrażają je tylko wtedy, gdy przynoszą one korzyści. W przypadku ISDN korzyść jest oczywista: zamiast jednej linii masz dwie i nie płacisz za to nic więcej. TP nie pobiera bowiem dodatkowego abonamentu za drugą linię. W Europie jest to ewenementem. Za drugą linię operatorzy telekomunikacyjni biorą abonament - mniejszy, ale jednak biorą. My tego nie chcemy robić.
Skąd w Waszej firmie pojawiła się chęć edukowania klientów?
Polska w najbliższym czasie stanie się członkiem Unii Europejskiej. Fakt ten spowoduje, że nasz rynek poddany będzie jeszcze silniejszej konkurencji. Firmy zagraniczne, które nawet dziś z pewną nieufnością podchodzą do inwestycji w Polsce, będą nasz kraj traktować jak wewnętrzny rynek europejski, czyli naturalny teren ekspansji - teren bardzo atrakcyjny, gdyż przecież dysponujemy największym rynkiem spośród krajów kandydujących.