Reklama

Czekamy na ożywienie w sektorze publicznym

Z Michałem Danielewskim, dyrektorem generalnym ComputerLandu, rozmawia Grzegorz Dróżdż

Publikacja: 06.11.2002 08:12

Giełdowi analitycy spodziewali się nie najlepszych wyników spółki w trzecim kwartale. W rzeczywistości okazały się one jeszcze gorsze od tych prognoz...

Zacznę może od tego, co nam się udało. Bardzo dobre wyniki osiągamy w segmencie usług dla sektora finansowego. Już w 2001 r. tempo wzrostu było tu bardzo wysokie. Po dziewięciu miesiącach tego roku sektor ten zapewnił nam przychody na poziomie 180 mln zł, czyli o 25% wyższym niż rok wcześniej. Nieźle wyglądają też zamówienia z sektora telekomunikacyjnego, w którym przychody wzrosły o ponad 30%.

Nie jest natomiast tajemnicą, że najgorzej wygląda sektor publiczny i służby zdrowia. Cały czas opóźniają się zamówienia związane z reformami prowadzonymi w naszym kraju czy też z planowanym wejściem Polski do Unii Europejskiej. O 20% spadły przychody generowane przez sektor przemysłowy. To właśnie te dziedziny wpłynęły na nasze gorsze wyniki.

Po trzech kwartałach tego roku nasze przychody wzrosły o 8,5%, a zysk operacyjny spadł o 8%. Jest to ewidentny skutek ponoszenia przez nas kosztów nierentownych w chwili obecnej segmentów. Brak 30-40 mln zł w przychodach przekłada się na wyraźny spadek marży operacyjnej.

Chciałbym natomiast podkreślić, że w naszych przychodach o 10 pkt. proc., do 18%, spadł udział wpływów sprzętu komputerowego. Oznacza to, że nie próbujemy za wszelką cenę zwiększać sprzedaży nie oglądając się na marże.

Reklama
Reklama

Czego akcjonariusze mogą spodziewać się po ostatnich trzech miesiącach 2002 r.?

Nie sądzę, byśmy dzięki wynikom czwartego kwartału znacząco poprawili dynamikę wzrostu przychodów. Myślę, że 2002 rok zamknie się sprzedażą na poziomie zbliżonym do zanotowanego rok wcześniej.

Jeśli chodzi o zysk operacyjny, to tak jak już mówiłem spadek wpływów ze wspomnianych sektorów, przy pewnych stałych kosztach, spowoduje, że trudno będzie osiągnąć wynik roku ubiegłego. Podsumowując mogę powiedzieć, że nie będzie to dla ComputerLandu rok spektakularnych wzrostów. Biorąc jednak pod uwagę wyniki konkurencji, zwiększymy nasz udział w rynku.

Czy spółka ma już jakieś prognozy odnośnie do przyszłego roku?

Nasze podejście jest tu bardzo konserwatywne. Trwają ostatnie prace nad przyszłorocznym budżetem. Zakłada on wzrost przychodów i zysku niezależnie od rozstrzygnięć dotyczących opóźniających się projektów informatycznych, np. w PZU, CEPIK-u czy RUM-ie. Stanowią one dla nas dodatkowy stożek wzrostu. Jeśli chodzi o strukturę naszych przychodów, to dalej bardzo silne będą tu sektory bankowy i telekomunikacyjny. Liczymy na bardzo wyraźny wzrost sprzedaży dla klientów z sektora użyteczności publicznej. W tym segmencie obecni jesteśmy praktycznie dopiero od drugiego kwartału tego roku, jednak efekty są już widoczne. W tym roku działalność ta wygeneruje około 30 mln zł wpływów. W 2003 r. spodziewamy się, że będzie to już 70 mln zł. W ostatnich miesiącach podpisaliśmy w pięciu zakładach energetycznych umowy na wdrożenie systemów billingowych. Sektor jest na etapie prywatyzacji i już teraz widać, jak bardzo są mu potrzebne narzędzia informatyczne wspomagające zarządzanie. Sektory publiczny i ochrony zdrowia nadal pozostają zagadką.

Jak wygląda portfel zamówień na rok przyszły?

Reklama
Reklama

W tej chwili mamy podpisane umowy zapewniające przychody rzędu 130 mln zł.

Jednym z najważniejszych kontraktów, na które czeka teraz rynek informatyczny, jest wdrożenie centralnego systemu w PKO BP. Jak ocenia Pan szansę ComputerLandu na zdobycie tej umowy?

Przede wszystkim chciałbym rozwiać pojawiające się na rynku wątpliwości i poinformować, że podpisaliśmy na wyłączność umowę z firmą Sanchez na wspólne startowanie w tym przetargu.

Jeśli chodzi o nasze szanse, to nikt w Polsce nie ma takiego doświadczenia we wdrażaniu scentralizowanych systemów informatycznych jak my. Uczestniczyliśmy lub uczestniczymy w tego typu projektach m.in. w NBP, Kredyt Banku, Intelligo, PBK. Mamy świetną aplikację i największy w kraju zespół. Softbank, wymieniany jako nasz główny konkurent w przypadku PKO BP, nigdy tego typu systemów w bankach nie wdrażał.

Po emisji obligacji ComputerLand posiada ponad 100 mln zł wolnych środków. Jak zostaną one zagospodarowane?

Przewidujemy dwa kierunki inwestycji. Pierwszy to konsolidacja rynku. Działamy tu bardzo ostrożnie. Wiele firm jest obecnie w trudnej sytuacji. Inne osiągnęły pewien pułap rozwoju, przy którym dalszy wzrost wymaga już bardziej strategicznych decyzji. Interesują nas niszowe firmy, które dadzą nam dostęp do nowych klientów przy jednoczesnym zapewnieniu unikalnych narzędzi pozwalających ich utrzymać.

Reklama
Reklama

Dobrym przykładem jest kupione przez nas za blisko 5 mln zł Centrum Informatyki Energetyki, które pozwoliło nam wejść w sektor energetyczny. Nie bardzo natomiast wierzymy w konsolidację dla samego zwiększania udziału w rynku.

Drugim ważnym kierunkiem rozwoju jest outsourcing. Część firm chce w całości zlecić na zewnątrz zarządzanie systemami informatycznymi. Naszym modelowym klientem jest wrocławskie MPEC. Myślimy, że coraz więcej podmiotów będzie decydowało się na tego typu krok.

Z naszej strony przygotowanie do takiej działalności wymaga inwestycji. Kontrakt outsourcingowy z dużym bankiem oznacza inwestycje rzędu kilkunastu milionów złotych.

Czy koncepcja ComputerLandu udziału w konsolidacji rynku nie zakłada dużych ruchów, takich jak przejęcie Softbanku przez Prokom?

Oczywiście, nie możemy wykluczyć większych transakcji. Stale prowadzimy rozmowy z większością dużych spółek. Nie oznacza to jednak, że w najbliższym czasie przyniosą one jakieś konkretne porozumienia.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama