Wyniki grupy TP SA w III kwartale były na poziomie zbliżonym do oczekiwań - ocenia M. Buczyński. Zgodnie z obserwowaną wcześniej tendencją, również i w tym okresie spadały przychody z telefonii stacjonarnej (szybciej niż w I półroczu), a wzrost wpływów na poziomie skonsolidowanym utrzymywał się dzięki dynamicznie rozwijającej się telefonii komórkowej. Wzrost marży EBITDA (z 39% do 42%) grupa zawdzięcza już obu segmentom, z tym że w przypadku telefonii stacjonarnej na poprawę tego wskaźnika miała wpływ głównie redukcja kosztów osobowych - uważa specjalista DM BIG-BG.

Przypomniał on też, że w III kwartale rezultaty TP SA mogłyby być lepsze, gdyby nie konieczność utworzenia 270 mln zł rezerwy na sporne roszczenia sądowe, w większości - na ewentualne odszkodowanie dla polsko-duńskiej spółki DPGT, która niedawno złożyła w sądzie arbitrażowym pismo z żądaniem zapłaty 280 mln euro. Sprawa ma swoje korzenie w latach 90., kiedy to DPGT w zamian za poniesione nakłady inwestycyjne otrzymała prawo do części zysku netto z eksploatacji połączenia światłowodowego, biegnącego od Bałtyku do Czech.

M. Buczyński oczekuje, że w IV kwartale tego roku grupa TP SA odnotuje dobre wyniki na poziomie operacyjnym. Dodatkowo, utrzymanie obecnych trendów na rynku walutowym bardzo pozytywnie wpłynie na wynik netto spółki. Według prognoz DM BIG-BG, w ostatnim kwartale tego roku grupa TP SA powinna odnotować 4,6 mld zł przychodów, 918 mln zł zysku operacyjnego i 441 mln zł zysku netto.

Na wczorajszym zamknięciu za akcję TP SA płacono 14,55 zł, o 3,9% więcej niż dzień wcześniej.