Reklama

Powrót bessy stał się faktem

Od czasu ustanowienia lokalnego szczytu na wysokości 137 zł w styczniu ubiegłego roku kurs akcji ComputerLandu porusza się w trendzie spadkowym. Ostatnie półtora miesiąca notowań pokazuje, że korekta trendu głównego z przełomu 2002 i 2003 r. dobiegła końca. Sytuacja średnioterminowych wskaźników technicznych każe zaś przypuszczać, że należy się liczyć z przyspieszeniem zniżki.

Publikacja: 06.03.2003 08:54

Sygnałem załamania się trwającej od grudnia ubiegłego roku korekty wzrostowej było przełamanie linii łączącej lokalne dołki z listopada i grudnia, która przebiegała na poziomie 89,5 zł. Powrót do trendu spadkowego, którego początków należy szukać jeszcze w 2000 roku, został jednocześnie potwierdzony zachowaniem się wszystkich najbardziej popularnych wskaźników. Zarówno dzienny MACD, jak też RSI odnotowały lokalne minima, zaś wskaźnik akumulacja - dystrybucja rozpoczął marsz na południe, dając tym samym sygnał, że na rynku dominują niedźwiedzie.

Poniżej zeszłorocznego dołka

Obecnie kurs znajduje się na poziomie o 7% niższym niż przyjęty przeze mnie za moment wybicia do kolejnej fali spadkowej oraz prawie o 3% niższym od dna koniunktury z listopada 2002 r. Nie może być mowy o fałszywym wybiciu. Do tego dodać należy fakt, że fala spadkowa rozpoczęta w połowie stycznia br. była dwa razy krótsza niż poprzedzające ją zwyżki. Tempo spadków było zatem znacznie większe, co uzasadnia tezę o pełnej dominacji sprzedających.

Zasadniczą jednak kwestią pozostaje odpowiedź na pytanie o charakter rozpoczętego w lutym impulsu spadkowego. Czy ruch na południe, poparty zwiększoną aktywnością inwestorów i wzrostem obrotów, pozwoli na dopełnienie tworzącego się w długim terminie kanału spadkowego, który opiera się na wierzchołkach z lat 2000 i 2002 i dołku z 2001 roku?

Za taką możliwością zdaje się przemawiać przebieg linii MACD w układzie tygodniowym. Spadek - w obszarze wartości ujemnych - poniżej linii sygnalnej spowodował, że sygnał sprzedaży wygenerowany jeszcze na początku 2001 roku znalazł kolejne potwierdzenie.

Reklama
Reklama

Podobnie niekorzystne wskazania dla posiadaczy akcji płyną z układu średnich, który jest typowy dla bessy. Zniżkują, przebiegając jedna pod drugą, średnie SK-15, SK-45 i SK-90. Sam kurs zaś za każdym razem, kiedy uda się mu wyjść ponad najkrótszą z nich, jeszcze szybciej poniżej jej poziomu powraca.

Jednak już analiza przebiegu RSI w tej samej perspektywie nie daje takich negatywnych wskazań. Co prawda, wskaźnik znajduje się na bardzo niskich poziomach, ale jednak nie zdołał, jak dotąd, ustanowić nowego minimum. Także jego dzienna odmiana znajduje się na poziomach, z których następowało choćby korekcyjne odbicie.

Kanał spadkowy

Biorąc powyższe pod uwagę, skłaniam się ku wersji, zakładającej realizację średnioterminowego kanału spadkowego, który poprowadzić możemy w oparciu o szczyty z maja 2002 i stycznia 2003 r. oraz dołek z listopada 2002 r. Oznaczałoby to spadek do około 77,5 zł, co daje przynajmniej 7-proc. potencjał dla spadków w najkrótszej perspektywie czasu.

Dziś nie można jednoznacznie określić, czy czarny scenariusz na przyszłość, w którym zrealizowany zostałby zasięg spadków wynikający z długoterminowego kanału (poziom około 56 zł - 33% poniżej obecnych notowań), zostanie zrealizowany. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie wyceny analityków, którzy szacują wartość spółki w okolicach 80 zł na akcję (CDM Pekao w raporcie z 14 lutego) i 84 zł (BZ WBK) trudno powiedzieć, aby walory były niedoszacowane. A najprostsza zasada inwestowania mówi: kupuj dopiero, gdy akcje są tanie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama