Spółka chce wyemitować do 250 tys. akcji dla inwestorów. Wciąż nie wiadomo, jaki będzie podział tej puli. LPP nie ukrywa, że rozważa wydzielenie transz dla drobnych graczy i instytucji, w tym dla podmiotów zagranicznych. Jeśli walne przyjmie propozycje zarządu, firma wyemituje też 30 tys. akcji dla menedżerów. Będą mogli je kupić na preferencyjnych zasadach - być może po cenie równej nominałowi, czyli 2 zł.
Spółka chciałaby, aby do oferty doszło jak najszybciej. Akcje będą wprowadzane na rynek publiczny w trybie zawiadomienia, co upraszcza i skraca procedurę przed KPWiG. Dzięki temu jest możliwe, że zapisy rozpoczną się w kwietniu. - Ten harmonogram jest aktualny - mówi Dariusz Pachla, wiceprezes przedsiębiorstwa.
LPP ma trzech dużych akcjonariuszy. Jerzy Lubianiec, szef rady nadzorczej i Marek Piechocki, prezes, kontrolują w sumie około 67% głosów na WZA. Dziś ich udział w głosach będzie jeszcze większy, bowiem na walne nie zarejestrował się trzeci z największych udziałowców - Grangefont Ltd. (ma ponad 18% ogółu głosów). J. Lubianiec i M. Piechocki są za ofertą publiczną. - Inni akcjonariusze także nie zgłaszali sprzeciwu, nie sygnalizowali, że stanowczo opowiadają się przeciw emisji. Pojawiały się raczej głosy, że np. woleliby emisję z prawem poboru - mówi D. Pachla.
Informacje o planach podwyższenia kapitału spowodowały spadek notowań firmy. W ostatnim czasie kurs się ustabilizował. Oscyluje na poziomie około 224 zł. Gdyby cena emisyjna nowych papierów była zbliżona, a spółka zdecydowałaby się sprzedać 250 tys. walorów, uzyskałaby około 56 mln zł brutto. Będzie to druga oferta publiczna LPP. W pierwszej, przeprowadzonej wiosną 2001 r., firma sprzedała 300 tys. papierów po 48 zł.