mówić barwnie
- Ten wynik w pełni mnie zadowala - stwierdziła Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego, oceniając jedną z publikacji GUS na temat produkcji przemysłowej. Miesiąc później była już mniej zadowolona: - Dane są słabsze niż oczekiwaliśmy, ale nie są tragiczne - powiedziała. Szybko dodała jednak: - Nie ma co płakać.
Ale potrafi też ostudzić emocje: - Nie przesadzałabym z tym optymizmem - stwierdziła, gdy wzrost produkcji okazał się dużo lepszy niż oczekiwali ekonomiści. Nie zawsze jednak potrafi ukryć zaskoczenie: - Tak niski deficyt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania - powiedziała, oceniając jeden z miesięcznych bilansów handlowych NBP.
Barwne komentarze to jej specjalność. Do tego zawsze zwięźle i na temat. Nic dodać, nic ująć. W naszym dziennikarskim fachu tacy rozmówcy są na wagę złota (tytuł od razu jest gotowy). Szkoda tylko, że ostatnio ma coraz mniej czasu...
Aleksander Chłopecki,
wiceprzewodniczący KPWiG
Kawał dobrej roboty przy
nowelizacji ustawy o funduszach
Z pomocą swoich współpracowników wiceprzewodniczący KPWiG przygotował projekt nowelizacji ustawy o funduszach inwestycyjnych. Rynek czekał na nią bardzo długo. Ale cierpliwość popłaca: dostał wiele nowych możliwości. Przykłady zaczerpnięto z całego świata. Dzięki temu zagraniczna konkurencja niczym nie będzie mogła nas zaskoczyć. Nowelizacja przepisów pozwoli też towarzystwom zmniejszyć niektóre wydatki związane z prowadzoną działalnością. SA. Chłopecki wykazał się też dużą wrażliwością na potrzeby środowiska. Prezes jednego z największych towarzystw zwrócił mu publicznie uwagę na "błędny" zapis, jaki pojawił się w projekcie. Chodziło o obowiązek posiadania wykształcenia prawniczego lub ekonomicznego przez członków zarządu TFI. W nowym projekcie takich ograniczeń nie ma.
General Electric
Zawsze na plusie
Największa na świecie giełdowa spółka pod względem rynkowej kapitalizacji. I co niesłychanie ważne dla jej akcjonariuszy - firma, która od lat regularnie ma zyski. Bez względu na zawirowania koniunktury gospodarczej, bez względu na modę czy nastroje konsumentów. Wyjaśnienie tego fenomenu jest dość proste. General Electric jest firmą olbrzymią, a spośród innych gigantów wyróżnia ją to, że działa w niemal wszystkich branżach amerykańskiej i światowej gospodarki. Dlatego jeśli jedne jej działy tracą, to inne zarabiają i zawsze z nawiązką. Imponuje też dynamika zysku. W I kw. GE zarobił netto o 20% więcej niż w takim samym okresie ub.r. Imponują wyniki w ujęciu bezwzględnym. Kwartalnie przychody ze sprzedaży przekraczają 30 mld USD - to więcej niż jedna siódma rocznego produktu krajowego brutto Polski. Ze względu na obecność niemal w całej amerykańskiej gospodarce GE traktowany jest jako barometr koniunktury w USA. Analityk z CSFB powiedział niedawno, że między GE a amerykańską gospodarką jest tylko jedna różnica. Konglomerat jest lepiej zarządzany.
Thierry Breton,
prezes France Telecom
- skuteczny plan oddłużeniowy
Dwa miesiące po objęciu stanowiska prezesa France Telecom, Thierry Breton przedstawił plan redukcji zadłużenia spółki, które było dla niej największym problemem. Plan ten roboczo nazwano 3x15. Po pierwsze zakładał on dokapitalizowanie firmy kwotą 15 mld euro. Francuski rząd, posiadający 56% udziałów we France Telecom, zobowiązał się do zasilenia firmy 9 mld euro. Pozostałe 6 mld euro skierowano na rynek w ofercie akcji w ramach prawa poboru. Inwestorzy nie zawiedli, kupując w pierwszym terminie prawie 95% oferowanych papierów. Drugi element tego programu to zrefinansowanie 15 mld euro długu poprzez emisje obligacji. I wreszcie ostatnie 15 mld euro będzie pochodzić z udoskonalenia zarządzania operacyjnego środkami własnymi spółki.
W czasie niedawnego pobytu w Polsce Thierry Breton powiedział w wywiadzie dla PARKIETU: - Naszym priorytetem jest zwiększanie wartości inwestycji w Telekomunikację Polską poprzez współpracę operacyjną z France Telecom.
Silvio Berlusconi,
premier Włoch
Najbogatszy polityk
Jest najbogatszym na świecie politykiem, który do władzy doszedł w wyniku wyborów. Jego opodatkowane dochody, według upublicznianych deklaracji podatkowych przedstawianych parlamentowi, wyniosły w ub.r. 11,3 mln USD. Majątek Berlusconiego szacuje się na 5,9 mld USD, co dało mu w tym roku 45. miejsce na liście najbogatszych magazynu "Forbes". Z samych dywidend Berlusconi pozyskał w tym roku 163 mln USD. O jedną piątą mniej niż 200 mln USD za rok 2001 r., ale też koniunktura była o wiele gorsza. Berlusconi uchodził za najbogatszego Włocha na długo przed wejściem na szczyty życia politycznego Italii. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości przez lata nękał go licznymi procesami, między innymi za korumpowanie urzędników. Nigdy jednak nie został za nic skazany, a same podejrzenia nie przeszkodziły Włochom oddać mu władzę. I od tego czasu nie słychać w Italii o aferach na styku polityki i gospodarki.