- Przez kilka ostatnich lat nasza spółka nie wypłacała dywidendy. W momencie, gdy wypracowaliśmy zysk, podzielimy się nim z naszymi akcjonariuszami - powiedział PARKIETOWI prezes Elzabu, Jerzy Biernat. Spółka na ten cel chce przeznaczyć prawie cały ubiegłoroczny zysk, który wyniósł 2,27 mln zł. Oznacza to, że na każdą akcję przypada 1,69 zł. Decyzje na ten temat zapadną na walnym, które zbierze się 10 czerwca. Dniem ustalenia prawa do dywidendy ma być 30 czerwca, a wypłaty 15 lipca.
Jerzy Biernat potwierdził, że pomysł podzielenia zysków wyszedł od głównego udziałowca - włoskiego MWCR. Inwestor ten kontroluje ponad 56% głosów w spółce. - Muszę zgodzić się z wolą akcjonariuszy, którzy chcą, żeby Elzab wypłacił dywidendę - wskazał. - Przyznaję, że ze swojej strony wolałbym przeznaczyć dodatkowe środki na inwestycje wzmacniające potencjał firmy - dodał.
Zakończona w 2002 r. restrukturyzacja pozwoliła Elzabowi wyjść na prostą. Firma odzyskała rentowność, uporządkowała strukturę sprzedaży (m.in. pozbyła się spółek dystrybucyjnych) i zaczęła regularnie wypracowywać zyski. Efekty tych działań widoczne były również w I kwartale tego roku, który Elzab zakończył zyskiem w wysokości prawie 400 tys. zł. Na poziomie skonsolidowanym strata wyniosła jednak 73 tys. zł. Było to konsekwencją dołączenia do grupy kapitałowej na przełomie roku firmy Domator Omega, zajmującej się produkcją papieru i tektury (na szalunki budowlane) oraz sznurka rolniczego. Elzab przejął ponad 51% udziałów w tej firmie za długi. - Działalność tej firmy nie jest związana z naszym biznesem podstawowym. Musimy zrestrukturyzować Domator Omegę i uzdrowić jego finanse. W ciągu 3-4 lat na pewno sprzedamy nasze udziały - zapowiedział prezes Biernat. Uchylił się jednak od udzielenia odpowiedzi, czy grupie Elzab uda się w II kwartale i całym 2003 r. wypracować zysk netto.