Jego zdaniem brak decyzji blokuje Orlenowi środki, które mógłby przeznaczyć na inne inwestycje.
"Dla nas najbardziej korzystne jest tempo. Czasu się nie odzyska. Zawieszenie kilkuset milionów złotych z powodu niemożności podjęcia decyzji, czy inwestować, czy nie - to są straty" - powiedział Golonka.
PKN Orlen w konsorcjum z brytyjskim Rotch Energy bierze udział w przetargu na 75% akcji Grupy Lotos.
Według wcześniejszych deklaracji ministra skarbu Piotra Czyżewskiego decyzja o sposobie prywatyzacji Lotosu powinna zapaść w połowie czerwca.
Minister wielokrotnie podkreślał, że wszystkie scenariusze są w dalszym ciągu możliwe - sprzedaż konsorcjum Rotch-Orlen, konsolidacja, czy też samodzielny rozwój Lotosu z odłożeniem w czasie decyzji o pozostawieniu dwóch centrów przerobu ropy i dystrybucji paliw lub też o stworzeniu jednego. Według informacji ISB wśród najważniejszych warunków, które w dalszym ciągu pozostają do spełnienia przed podjęciem decyzji, pozostają kwestie własności Naftoportu oraz przyszłości Petrobaltic.