Pomoc w zakończeniu konfliktu pomiędzy głównymi akcjonariuszami jest jednym z priorytetów Cezarego Stypułkowskiego, od blisko dwóch tygodni prezesa PZU. - Jestem na etapie rozpoznawania pozycji obu akcjonariuszy. Moją rolą jest stworzenie płaszczyzny do lepszych kontaktów, rozwiązania tego konfliktu na poziomie rozmów, a nie procesów - powiedział wczoraj Cezary Stypułkowski. Przyznał, że spotkał się w ubiegłym tygodniu z Ernstem Jansenem, dyrektorem wykonawczym Eureko, który pełni funkcję wiceprzewodniczącego rady nadzorczej PZU. Spotkanie utwierdziło go w przekonaniu, że na poziomie operacyjnym (pomiędzy przedstawicielami inwestorów we władzach spółki) taka współpraca istnieje.
Debiut już w maju
Zdaniem C. Stypułkowskiego, uspokojenie sytuacji jest niezbędnym warunkiem upublicznienia spółki. - Trudno jest zbudować zainteresowanie inwestorów, jeśli w spółce trwa konflikt pomiędzy głównymi akcjonariuszami - stwierdził. Dodał, że widzi obecnie 3-4 scenariusze rozwiązania zaistniałej sytuacji i będzie o nich dyskutował z akcjonariuszami, ale na razie jest za wcześnie, by ujawniać szczegóły.
Według prezesa Stypułkowskiego, najwcześniejszym terminem przeprowadzenia oferty PZU jest maj 2004 r. Zastrzegł, że wybór terminu zależy od Ministerstwa Skarbu, a podana przez niego data nie uwzględnia planowanych przez Skarb Państwa innych ofert publicznych.
Po zmianie strategii