Reklama

Trzyletni horyzont

Z Ireneuszem Sitarskim, przewodniczącym Rady Nadzorczej Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego, rozmawia Tomasz Brzeziński

Publikacja: 04.07.2003 09:35

Czy będąc wiceministrem skarbu, wiedział Pan, że podległy Panu Ciech zamierza zaangażować się w TU Daewoo?

Nie, kiedy pełniłem tę funkcję, nic o tym nie wiedziałem. A ponadto zwracam uwagę, że akcjonariuszem TU Daewoo stały się Janikosoda i Soda Mątwy, spółki zależne od Ciechu.

Czy to przypadek, że został Pan przewodniczącym Rady Nadzorczej Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego?

Dostałem tę propozycję na dzień przed...

...zarejestrowaniem zmian w kapitale zakładowym PTU?

Reklama
Reklama

Nie, na dzień przed powołaniem mnie do RN PTU. Dostałem telefon, czy nie zostałbym jej członkiem.

Czy dzwonił wtedy do Pana Ludwik Klinkosz, prezes Ciechu?

Tak, bo w radzie znajduję się z rekomendacji Ciechu.

Skoro reprezentuje Pan Ciech, to czy mogę się dowiedzieć, dlaczego ta spółka zdecydowała się zainwestować w TU Daewoo, które uchodziło przecież za bankruta?

Byłaby bankrutem, gdyby nie została dokapitalizowana. Nie spełniała również wymogów ustawy o działalności ubezpieczeniowej, co było spowodowane wysokimi stratami poniesionymi za rządów poprzednich właścicieli. Dlatego też wprowadzono do niej zarząd komisaryczny. W ciągu ostatnich dwóch lat, w wyniku sanacji przeprowadzanych przez kolejnych zarządców wypracowywała zyski netto. Zarząd komisaryczny zdołał również pozyskać inwestorów, którzy dokapitalizowali spółkę, w wyniku czego spełnia ona już wymogi bezpieczeństwa.

Wróćmy jednak do przesłanek, którymi kierował się Ciech.

Reklama
Reklama

Jak pan wie kodeks spółek handlowych wprowadził ścisłe regulacje dotyczące akcji własnych i będących w posiadaniu spółek zależnych. Do tych przepisów musiała również dostosować się grupa Ciech, o czym wiedziałem, bo spółka informowała mnie o problemie, gdy byłem wiceministrem skarbu. Na razie spółka nie jest publiczna, więc sprzedaż akcji nie wchodziła w grę. Jeśli Ciech zdecydowałby się na umorzenie akcji będących w posiadaniu spółek zależnych Janikosody i Sody Mątwy, musiałby wypłacić im gotówkę. Jego sytuacja uległa poprawie, ale nie na tyle, aby decydować się na tak duży wydatek. Jak rozumiem, spółce zaproponowano rozwiązanie tego problemu poprzez wniesienie aportu do PTU i jak rozumiem, grupa Ciech z tego skorzystała. Zaznaczam jednak, że wbrew temu, co mi się sugeruje, nie brałem udziału w podejmowaniu tych decyzji. Dowiedziałem się o nich znacznie później.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama