Urząd do spraw Rynków Finansowych uznał za prawidłową transakcję z 20 marca, której przedmiotem było 202 tys. akcji bratysławskiej spółki Slovnaft. Węgrzy kupili papiery słowackiej firmy po rekordowej cenie 1480 koron (39,75 USD). MOL po podniesieniu swojego udziału w rafinerii do 70% jest zobowiązany wykupić resztę jej papierów od akcjonariuszy. Dlatego marcową transakcję zaskarżył jako zmanipulowaną, gdyż jej wygórowana cena oznacza dla węgierskiej spółki konieczność podniesienia własnej minimalnej ceny w wezwaniu do 1380 koron. W rezultacie koszt zakupu pozostałych 30% akcji Slovnaftu wzrósłby dla MOL z planowanych wcześniej 7,4 mld koron do 8,5 mld koron. Cena minimalna musi bowiem bazować na średnim kursie kupowanych papierów z ostatnich sześciu miesięcy.
W tej sytuacji słowacki urząd nadzorujący rynek wciąż jeszcze ocenia ofertę MOL z kwietnia br., kiedy zaproponował za ostatnie 30% akcji Slovnaftu 1200 koron za papier. - Urząd na razie zakończył kontrolę marcowej transakcji. Strony sporu zrezygnowały z prawa do apelacji - powiedział rzecznik urzędu Marek Kacmar. Dodał, że nie wiadomo, kiedy zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie oferty MOL.
Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Węgierska spółka wystąpiła bowiem jednocześnie do słowackiego sądu o unieważnienie marcowej transakcji. Wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł i MOL uważa, że dopóki nie zostaną zakończone procedury prawne, nie można spornej transakcji traktować jako ważnej.
MOL ubiega się o miano lidera rynku paliwowego w Europie Środkowej. Po czwartkowym zwycięstwie w przetargu na zakup udziałów w chorwackiej spółce z tej branży INA rozwinie też działalność na Bałkanach.