Reklama

Ważą się losy offsetu w Gdańsku

Budowa instalacji ekologicznych w ramach offsetu w gdańskiej rafinerii stoi pod znakiem zapytania. Nieoficjalnie wiadomo, że Shell i amerykański Kellog nie chcą się zgodzić na dominujący udział polskiej firmy.

Publikacja: 13.08.2003 08:46

Projekt, w który chce się zaangażować Grupa Lotos (dawniej Rafineria Gdańska) jest wart 540 mln dolarów. Dotyczy budowy ekologicznych instalacji zgazowania ciężkich pozostałości po przerobie ropy naftowej - IGCC (Integrated Gasification Combined Cycle). Towarzyszyć ma temu rozbudowa i modernizacja już istniejących w gdańskiej rafinerii urządzeń. W efekcie możliwości przerobu ropy naftowej w pomorskiej spółce powinny się zwiększyć z obecnych 4,5 do 6 mln ton rocznie. W budowie nowych instalacji mają wziąć udział Shell, Kellog Brown & Root i niemiecki DSD. Zagraniczne firmy obejmą udziały w spółce Lotos Ekoenergia, należącej na razie w 100% do Grupy Lotos. Ta proponuje, aby łączny udział zagranicznych partnerów wyniósł 40%, a gdańska spółka obejmie 60% udziałów. Z naszych informacji wynika jednak, że partnerzy (przede wszystkim Shell) nie chcą się zgodzić na taki rozkład głosów.

Opóźnienie bez komentarza

Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, informował w grudniu zeszłego roku, że rozmowy w sprawie objęcia udziałów w Lotos Ekoenergia zakończą się w styczniu tego roku. Kilka miesięcy później prezes tłumaczył, że partnerzy czekają na podjęcie przez ministra skarbu decyzji odnośnie prywatyzacji pomorskiego koncernu i najpóźniej w czerwcu podpiszą stosowne dokumenty. W sierpniu planowano opracować memorandum informacyjne o IGCC dla instytucji finansowych, które miały wyłożyć 380 mln dolarów na sfinansowanie budowy instalacji. Około 100 mln dolarów kredytu chcieli udzielić Bank Ochrony Środowiska, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Ekofundusz. Resztę mieli sfinansować Europejski Banki Inwestycyjny i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Tymczasem do tej pory nie zawarto żadnego porozumienia, a spółka nie otrzymała pieniędzy. Marcin Zachowicz, rzecznik grupy Lotos, nie chce komentować opóźnień w porozumieniu między partnerami.

Orlen chciałby uczestniczyć

w projekcie

Reklama
Reklama

IGCC interesuje się płocki koncern Orlen, który chciałby również wejść do nowej spółki, wspólnie z gdańską rafinerią. Problem jednak w tym, że płocka firma ma wizję budowy instalacji ekologicznych w znacznym stopniu odbiegającą od proponowanej przez Lotos. Za udziałem Orlenu w budowie instalacji IGCC opowiada się Maciej Gierej, prezes Nafty Polskiej. Zdaniem Janusza Wiśniewskiego, wiceprezesa Orlenu, udział koncernu w przedsięwzięciu jest wskazany ze względu na to, że pomorska spółka nie będzie w stanie w pełni wykorzystać nowych instalacji. Chodzi o to, że Lotos nie miałby wystarczająco dużo surowca do przerabiania i musiałby go kupować od innych rafinerii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama