- Wyniki półroczne oceniam bardzo dobrze. Wskazują, że jesteśmy na dobrej drodze do zrealizowania planów na ten rok - powiedział Roger de Bazelaire, członek zarządu ds. finansów Telekomunikacji Polskiej. - Naszym problemem jest erozja przychodów z telefonii stacjonarnej i przechodzenie na łączność komórkową. Będziemy się skupiać na rozwoju transmisji danych i internetu - dodał.

Skonsolidowany zysk netto w drugim kwartale, według Międzynarodowych Standardów Rachunkowości, wyniósł 314 mln zł. Rok wcześniej grupa poniosła stratę w wysokości 52 mln zł. Na wyniki grupy decydujący wpływ miał Centertel. Był to pierwszy kwartał w jego historii, kiedy osiągnął zysk - 89 mln zł. Półroczny wynik netto Centertela wynosi więc 11 mln zł, przy przychodach ponad 2 mld zł. W I półroczu 2002 straty sięgały 385 mln zł, a przychody 1,56 mld zł.

Na wyniki grupy miała wpływ restrukturyzacja zatrudnienia. Na koniec czerwca Telekomunikacja miała 43,7 tys. pracowników. Zatrudnienie spadło więc o 24,9% w porównaniu z czerwcem 2002. Koszty wynagrodzeń obniżyły się o 13,5%. - Zwolniliśmy już w tym roku ponad 4,7 tys. osób. Plany na ten rok mówiły o 5 tys. Muszę przyznać, że proces restrukturyzacji odbywa się sprawnie, co jest możliwe dzięki współpracy ze związkami zawodowymi - powiedział Roger de Bazelaire. Rezerwy na koszty zwolnień zostały zawiązane już w poprzednich latach.

- Wyniki są zgodne z oczekiwaniami. Widać poprawę na poziomie operacyjnym, co jest wynikiem restrukturyzacji. Wydaje mi się, że Centertel będzie w kolejnych kwartałach dalej motorem wzrostu przychodów grupy - mówi Radosław Solan, analityk BDM PKO BP. - Jednocześnie główny czynnik, jaki hamuje wzrost kursu, to nie znane inwestorom plany Skarbu Państwa co do sprzedaży pozostających w jego rękach akcji operatora - dodaje. n