"MOL rozważy swój udział w prywatyzacji Petromu samodzielnie lub w konsorcjum z innym silnym partnerem w regionie i ogłosi swoją decyzję w określonym terminie. Deadline na złożenie listu intencyjnego upływa 19 września tego roku" - powiedziała ISB Kulińska.
"Rozmawiamy ze wszystkimi dużymi firmami w regionie, z PKN Orlen również. W tej chwili nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji, choć niewątpliwie przetargiem w Rumunii jesteśmy zainteresowani" - dodała.
Pod koniec sierpnia rząd rumuński ogłosił przetarg na 33,4% akcji koncernu Petrom. Nabywca będzie też zobowiązany do zakupu nowej emisji akcji spółki i do zwiększenia zaangażowania do 51%.
Gazeta podała również, że udział Orlenu w przetargu w pojedynkę nie wchodzi praktycznie w grę. Analitycy wyceniają obecnie wartość 33% pakietu akcji Petromu, znajdującego się w rękach państwa, na 1 mld USD. Potencjalny inwestor może jednak wydać w sumie 1,5 mld USD, włączywszy w to podniesienie kapitału Petromu w drodze nowej emisji akcji. Tamas Pletser, analityk Erste Banku, na którego powołują się rumuńskie media, wątpi, by MOL był w stanie wydać taką kwotę samodzielnie.
W środowym wydaniu dziennik "Puls Biznesu" napisał, powołując się na anonimowe źródło, że PKN Orlen, który pracuje nad koncepcją stworzenia środkowoeuropejskiego koncernu petrochemicznego, rozważa udział w prywatyzacji rumuńskiego Petromu we współpracy z MOL. Według informatora dziennika, dzięki temu Płock chce przede wszystkim uzyskać dostęp do złóż ropy naftowej w Rumunii.