Pracownicy ZE PAK grożą, że jeśli MSP nie podejmie decyzji do końca tego tygodnia, skorzystają z przysługujących im praw. Może to oznaczać, że po górnikach z Kompanii Węglowej do Warszawy przyjadą manifestować również energetycy i górnicy z dwóch kopalń węgla brunatnego w konińskim zagłębiu (Adamów i Konin), dla których PAK jest głównym odbiorcą. Jak podaje Kopalnia Węgla Brunatnego Konin, 95-98% węgla, który wydobywa, wykorzystywane jest dla potrzeb elektrowni Pątnów i Konin.
Zagrożony region
Związkowcy PAK mają o co walczyć. Ze scenariusza rozpisanego przez zarząd firmy, do którego dotarł PARKIET, wynika że jeśli budowa w Pątnowie wkrótce nie ruszy, upadłość zespołu elektrowni jest bardzo prawdopodobna. To oznacza kryzys dla całego regionu. PAK wraz ze spółkami zależnymi zatrudnia 4,5 tysiąca osób. Współpracujące z energetyczną grupą kopalnie - co najmniej drugie tyle.
Bez Pątnowa tylko długi
i gwarancje