- Vivendi i Elektrim nadal rozmawiają i poinformują nas o swojej decyzji w piątek, ale później - powiedział agencji Reuters rzecznik prasowy Deutsche Telekom już po tym, jak oferta DT wygasła.
Elektrim i Vivendi, partnerzy w spółce Elektrim Telekomunikacja (ET) od samego początku mieli różne opinie na temat oferty Deutsche Telekom. Francuzi zaakceptowali proponowaną cenę od razu. Elektrim był zaskoczony ofertą, składającą się z jednej zadrukowanej strony papieru i twierdził, że cena jest zbyt niska.
DT zaoferował miliard euro za 51% udziałów w PTC. 48% udziałów PTC należy do ET, która ma ok. 500 mln euro długu wobec Vivendi. Elektrim musiałby partycypować w jego spłacie. Oznaczało to, że nie wystarczyłoby mu środków na wywiązanie się z zobowiązań wobec obligatariuszy (spółka jest winna posiadaczom obligacji jeszcze ok. 400 mln euro).
Ponieważ to Elektrim Telekomunikacja miała sprzedać udziały w PTC Deutsche Telekom, Vivendi i Elektrim spierają się co do wpływu, jaki każdy z nich ma na decyzje zapadające w ET.
Spór dotyczy tzw. Trzeciej Umowy Inwestycyjnej, w której Elektrim sprzedał 2% ET firmie Ymer Finance. Giełdowa spółka od dwóch lat utrzymuje, że w ten sposób przekazała kontrolę nad ET Vivendi, gdyż Ymer została założona dla Francuzów przez bank inwestycyjny Societe Generale.