Janusz Kwiatkowski, rzecznik MSP, potwierdził, że dokumenty wpłynęły. - Jeżeli propozycje Elektrimu tylko w szczegółach będą się różniły od wcześniej wynegocjowanego stanowiska, sądzę, że wydanie decyzji przez ministra nie zajmie więcej niż jeden dzień. Inaczej będzie, jeśli różnice są znaczące - powiedział. Nie znał treści dokumentów przekazanych przez Elektrim.
Resort chce większej kontroli
Spółka nie chciała ujawnić, czym różnią się między sobą jej propozycje ani czy są zbieżne ze stanowiskiem MSP, przedstawionym w piątek. T. Soroka stwierdził wtedy, że MSP zgadza się na przesunięcie terminu realizacji zobowiązań inwestycyjnych w ZE PAK o 12 miesięcy. Powinno to przyspieszyć uruchomienie finansowania modernizacji Pątnowa przez konsorcjum banków. W zamian resort chce większej kontroli nad majątkiem ZE PAK i spółek zależnych, co wiąże się z wprowadzeniem zmian w statutach tych firm. Oczekuje także, że Elektrim wycofa z arbitrażu sprawę o ustalenie, czy wypowiedzenie umowy prywatyzacyjnej jest ważne, czy nie.
Nie takie warunki
Tydzień temu Piotr Nurowski, p.o. prezesa Elektrimu, poinformował dziennikarzy, że warunki porozumienia przedstawione przez MSP są niezgodne z wynegocjowanymi i spółka je odrzuca. Sam oddał się do dyspozycji rady nadzorczej. Firma chciała, aby w porozumieniu była też mowa o wcześniejszym, niż wynika z umowy prywatyzacyjnej, kupnie 50% akcji ZE PAK. Elektrim wycenił ja na ok. 80 mln euro.
Elżbieta Niebisz, dyrektor Departamentu Nadzoru MSP, zapewniła w piątek, że resort jest gotów rozmawiać o tym z Elektrimem. Jednak ze względu na czasochłonność i procedury sprawa ta powinna zostać rozstrzygnięta odrębnie.