W poniedziałek MSP zaoferowało 105,4 mln akcji TP. Zainteresowanie przewyższyło podaż papierów. Według nieoficjalnych informacji, doszło do dużej, bo 30-proc. redukcji zapisów. W rezultacie - jak podała agencja Reutersa powołując się na anonimowe źródło - w ręce polskich instytucji trafiło 30% papierów TP, a 70% objęła zagranica.
5,4% akcji zmieniło właściciela w ramach 76 transakcji pakietowych. Największa obejmowała nieco ponad 6,34 mln akcji (0,45% kapitału spółki), najmniejsza - 223 tys. walorów. Za każdy płacono 13,5 zł. Powstała część została sprzedana w postaci GDR-ów Na wczorajszym zamknięciu kurs TP zyskał 0,4% i wyniósł 13,95 zł.
Z naszych rozmów z polskimi inwestorami wynikało, że największym zainteresowaniem akcje TP cieszyły się wśród firm asset management. OFE i TFI przyjęły ją z ograniczonym entuzjazmem w związku z tym, że w ich portfelach nie było już miejsca na papiery oferowane przez Skarb Państwa.
Na walory TP zamierzali się zapisać Pioneer Pekao IM, CA IB AM, ING IM czy DWS Polska, a spośród funduszy emerytalnych - m.in. PTE Kredyt Banku. Listy podmiotów, które objęły akcje, na razie nie ujawniono.
Przychód ze sprzedaży 7,5% akcji Telekomunikacji Polskiej (ponad 1,4 mld zł) powiększy wpływy z prywatyzacyji. Jak informowała agencja ISB, na koniec października przychody brutto z prywatyzacji wyniosły 1,9 mld zł, z czego do budżetu państwa trafiło blisko 1,5 mld zł. Oznacza to, że po dziesięciu miesiącach tego roku plany zostały zrealizowane w 20,25%.