Reklama

Słuchawka bez kabla

Z Grzegorzem Stanisławskim, dyrektorem Departamentu Rozwoju Biznesowego i Analiz Strategicznych TP, rozmawia Urszula Zielińska

Publikacja: 08.11.2003 12:17

Czy zgadza się Pan z tezą, że telefonia komórkowa wypiera stacjonarną-

Sieć stacjonarna zmienia swoją główną rolę. Za sprawą szerokopasmowego dostępu do internetu staje się głównym medium multimedialnym. Obserwujemy stopniowe przechodzenie realizacji usług głosowych na platformę telefonii komórkowej. To naturalny proces, wynikający z globalizacji i poczucia mobilności towarzyszącego konsumentom, który daje telefonia komórkowa. Bez rozwoju stacjonarnej sieci dostępowej nie będziemy mogli rozwinąć usług społeczeństwa informacyjnego.

Jeśli tak, to czym, Pana zdaniem, będzie telefonia stacjonarna za kilka lat- Czy konieczna jest rewizja dotychczasowego modelu działalności" Na jaki" Jak będzie wyglądała struktura przychodów wg usług operatora telefonii stacjonarnej w przyszłości"

Model biznesowy należy zmieniać, wyprzedzając trendy rynkowe, idąc za zmianami zachowań konsumenta. Mamy coraz bardziej do czynienia z tzw. procesem śmierci dystansu, związanym ze spadkiem cen taryf. Wraz z rozwojem szerokopasmowego dostępu do internetu wzrastać będzie rola stałej opłaty za dostęp do sieci. Zakłada się, iż w przyszłości od 60 do 75% przychodów operatorów narodowych będą stanowiły opłaty za dostęp do sieci, za rynek hurtowy. W przyszłości nie będziemy dzielić klientów na klientów telefonii stacjonarnej i komórkowej, ale na przyłączonych on-line i łączących się sporadycznie. Grupa on-line to np. klienci szerokopasmowego dostępu do interentu. Operator z dostawcy usług musi stać się integratorem dostarczającym rozwiązania. Tą drogą właśnie zamierzamy podążać.

Czy, Pana zdaniem, telefonia stacjonarna mogłaby wykorzystać w celu rozwoju technologię radiową" Czy wtedy nadal byłaby telefonią stacjonarną`

Reklama
Reklama

Technologia jest tylko narzędziem realizacji usługi. Sieć dąży do rozwiązań hybrydowych, które mają optymalnie spełnić potrzeby klienta. Liczy się jakość i cena, każda technologia jest dobra, o ile daje na końcu poziom usługi zadowalający klienta.

Jak podaje IBM, w 2002 r. liczba stałych linii telefonicznych wzrosła do 11,968 mln, czyli o 4,7% w porównaniu z poprzednim rokiem. Jakie będzie, Pana zdaniem, tempo wzrostu w kolejnych latachE

Rynek telefonii stacjonarnej będzie stabilny, z penetracją około 36 telefonów na 100 mieszkańców. Przyjęty w Polsce model polityki telekomunikacyjnej nie wspiera rozwoju sieci dostępowej. To stanowi poważną barierę w rozwoju społeczeństwa informacyjnego. TP przyłączyła od 1998 r. prawie 4 mln klientów, więcej niż całość rynku w Czechach. Dalsze tempo wzrostu zależy od wielu czynników, głównie od systemu regulacji. Dziś nie opłaca się budować nowych linii, skoro wchodząca konkurencja nie prowadzi własnych inwestycji, wykorzystując głównie już istniejącą infrastrukturę.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama